Reklama

"Działać na wyobraźnię"

Była mowa o nagrywaniu. Czy w studiu również jesteście tak spontanicznym zespołem? Macie szkielety kompozycji, które z czasem zmieniają się w gotowe utwory, czy może wchodzicie do studia z konkretną wiedzą, co chcecie nagrać?

Reklama

U nas jest trzech głównych kompozytorów. We wcześniejszych latach było inaczej, ale teraz ja, Spiros i Chris komponujemy całość muzyki. Oni są bardzo dobrymi muzykami i głupio byłoby nie wykorzystywać tego, co może pojawić się w ich umysłach. Na "Sumerian Daemons" możesz usłyszeć, że istnieje pewna równowaga w kompozycjach, które są wspólnym dziełem. Nie byłoby łatwo napisać taki materiał w pojedynkę. Nie jesteśmy robotami i nie potrafimy na zawołanie pisać określonego materiału. Mamy różne inspiracje i każdy z nas dzięki temu dodaje od siebie coś innego. Przykładowo, ja piszę te bardziej melodyjne fragmenty, Chris riffy, a Spiros te teatralne części naszych kompozycji. Końcowy rezultat to nic innego, jak kombinacja takich trzech wizji głównych kompozytorów zespołu.

"Sumerian Daemons" brzmi o wiele ciężej od wszystkiego, co do tej pory wydaliśmy. Chcieliśmy nagrać właśnie coś takiego ciężkiego. Może dlatego, że od dawna nie napisaliśmy żadnego ostrego i szybkiego kawałka i tego nam właśnie brakowało. Gdy powstały pierwsze kawałki na tę płytę, zadziałał jakiś magnes, który zaczął przyciągać ku nam inne elementy. Elementy mocne i ciężkie. W taki sposób narodziła się osobowość tego albumu. Już na najwcześniejszym etapie jego powstawania.

Niedawno rozmawiałem z Davem z Cradle Of Filth i pewnym momencie powiedziałem mu, że ich nowa płyta "Damnation And A Day" w równym stopniu przypomina mi ścieżkę dźwiękową filmu, co typowy album blackmetalowy. Podobne odczucia mam słuchając "Sumerian Daemons". Czy to wynika z tego, że jesteście miłośnikami muzyki filmowej, czy to może wpływ Chrisa, który ma wyższe wykształcenie muzyczne?

Wszyscy jesteśmy wielkimi wielbicielami muzyki filmowej. Zresztą w mniejszym stopniu te inspiracje można było zaobserwować od naszej pierwszej płyty. Oczywiście tam pojawiało się to w takim wczesnym stadium. Dziś, po tych wielu latach doświadczeń, i odkąd Chris uzyskał magisterium z muzyki klasycznej, mamy o wiele większy potencjał i znacznie więcej do zaoferowania. Możemy swobodniej wyrażać swoje teatralne pomysły poprzez muzykę. Chcemy tworzyć coś takiego, co będzie działać na wyobraźnię i pozwoli wizualizować pewne rzeczy. Metal w końcu jest też taką muzyką, która służy do tworzenia atmosfery. Dobrze jest kreować coś, co wywoła jakieś szczególne odczucia u widowni, pobudzi ich wyobraźnię.

import rozrywka

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: działanie | emerytura | Tam | odczucia | rzeczy | muzyka | sceny | studio | partie polityczne | Grecja | śmiech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje