Reklama

Reklama

Żona Justina Biebera o jego uzależnieniu od narkotyków

Narkotyki były „ucieczką” - stwierdził rok temu słynny muzyk, przyznając w serialu dokumentalnym „Justin Bieber: Seasons”, że od lat zmaga się z uzależnieniem od leków, narkotyków i alkoholu. W tej walce nie odstępowała go na krok jego żona, Hailey. Teraz modelka wyznała, że wspieranie męża było dla niej trudne, bo obudziło mroczne wspomnienia z dzieciństwa, gdy obserwowała, jak kokaina niszczy jej ojca.

Justin i Hailey Bieber

O tym, ile kosztowało ją trwanie przy uzależnionym mężu, Hailey Bieber opowiedziała w podcaście Victoria's Secret Voices

"W mojej rodzinie jest wiele historii uzależnień" - powiedziała. 

I wyznała, że w młodości obserwowała jak jej ojciec, Stephen Baldwin, zmagał się z uzależnieniem od kokainy. 

"Mój tata zawsze bardzo szczerze i otwarcie mówił o swoim uzależnieniu i walce z nim, co pomaga zachować mu trzeźwość, co go motywuje" - przyznała modelka, dodając, że te doświadczenia były dla niej niczym przestroga i uchroniły ją przed chęcią sięgania po różne używki. Dały jej również narzędzia do tego, aby wspierać męża w walce z uzależnieniem. Choć jednak Hailey Bieber wiedziała, czym jest uzależnienie od narkotyków i alkoholu, to trwanie przy mężu nie było dla niej łatwe. 

Reklama

"Powrót do tych trudnych i mrocznych czasów, kiedy znów musiałam mówić o uzależnieniu, był dla mnie wręcz ekstremalny trudny. Czasem brakowało mi cierpliwości. Na szczęście Justin jest bardzo świadomy i otwarty na dialog" - wyznała. 

Dodała, że nie mogła sobie pozwolić na żadną pobłażliwość wobec Justina. Uzależnienie od narkotyków, leków i alkoholu niemal doprowadziło go bowiem do śmierci. 

"Moi ochroniarze i współpracownicy przychodzili w nocy do mojego pokoju sprawdzać mój puls. To był przerażający czas, o którym ludzie nie wiedzą. Każdego ranka, pierwszą rzeczą, którą robiłem zaraz po przebudzeniu było wzięcie tabletek i odpalenie blanta" - wspomniał w serialu Justin. Walka z jego nałogiem była więc dla Hailey walką o jego życie.

Ukochana Biebera miała jednak momenty, kiedy się poddawała. To było jedną z przyczyn ich rozstania w 2016 roku. Para wróciła do siebie po dwóch latach i dość szybko stanęła na ślubnym kobiercu. Jednak bajkowy ślub i sakramentalne "tak" nie gwarantowały baśniowego małżeństwa - niewiele brakowało, a związek ponownie by się rozpadł. 

"Pamiętam jak kilka razy dziennie wydzwaniałam do mojej mamy, wypłakiwałam się w słuchawkę mówiąc, że jeśli nic się nie zmieni, jeśli to dalej będzie tak wyglądać, nie dam rady" - wspomniała Hailey.

Po rozmowach z mamą podjęła decyzję o tym, że pozostanie u boku męża "niezależnie od wszystkiego". 

"Podjęłam świadomą decyzję. To człowiek, którego kocham od lat i nie mogę go zostawić w jego najtrudniejszym momencie. Nie należę do tych osób. Dlatego zdecydowałam, że będę trwać przy nim niezależnie od sytuacji i okoliczności" - zapewniła. 

Pozostaje mieć nadzieję, że Justin już więcej nie wystawi jej cierpliwości na próbę.

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Justin Bieber | Hailey Bieber

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje