Reklama

Wojna dziczy z nadzieją

To zadziwiające, jak gwałtowne ataki wywołał w niektórych środowiskach koncert Live 8. Nawet gdzieś tu niedaleko pewien felietonista nazwał biorących udział w koncercie artystów "idiotami z gitarą" . "Historia nie zna nic bardziej obłudnego niż ta zbieranina gówniażerii z bogatych krajów" - napisał. Aż strach się przyznać - wpisałem się na listę tych 26 milionów z hakiem, które ideę Geldofa poparły.

* * *

Reklama

Teza jest prosta: polityka to skomplikowana rzecz, gospodarka globalna jeszcze bardziej, nie da się sprawy głodu w Afryce załatwić jednym fanaberyjnym koncertem. Zaś pomoc Geldofa przed 20 laty (Live Aid) zamiast wesprzeć głodujących - wsparła i utrzymała przy życiu komunistyczny reżim w ówczesnej Etiopii. To chyba wszystko.

* * *

Paweł Kukiz od zawsze wściekał się na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Rozmawialiśmy pewnej nocy za pośrednictwem internetowego czata i wrzeszczał do mnie w tej sprawie: "Owsiak robi syf! Płacę podatki tej pieprzonej komunie i to jest jej psi obowiązek mieć urządzenia w szpitalach! Po co tu Owsiak?! On przez tę swoją Orkiestrę zwalnia władzę z wykonywania jej obowiązków! Przez to komuna przestała się w ogóle zajmować ludźmi! Mam o to żal do niego!". Pieklił się całkiem szczerze.

* * *

Oglądam video z koncertu Live 8 z Filadelfii. Nie mogę znaleźć słów podziwu. Poziom występu Destiny's Child zwala z nóg, genialny Dave Matthews Band poraża rozmiarami talentu. Zaczynam rozumieć uwielbienie Amerykanów dla cudownego, charyzmatycznego rapera Kanye West. Żałuję, że nie ma w Polsce tak wspaniałej orkiestry smyczkowej, jaka mu towarzyszy. Zamyślam się. Lista "idiotów z gitarą" jest mocna.

* * *

W 1976 roku wylądowałem w USA. W pobliskiej księgarni polskiej natychmiast znalazłem wydawnictwa paryskiej "Kultury" i popadłem w czytanie. W Polsce zaczynały się procesy "warchołów z Ursusa i Radomia" i w "Zeszytach Literackich" zamieszczono apel, aby wspierać KOR datkami na zwolnionych z pracy robotników oraz opłacenie za nich rujnujących grzywien. Wpłaciłem jakąś niewielką sumę. Moja wpłata poszła na grzywnę, którą zainkasował komunistyczny rząd. Teraz rozumiem, że dokładnie w tamtej chwili zostałem "idiotą z gitarą" po raz pierwszy. Mam chyba do dziś dowód wpłaty, więc mogę to udowodnić, jakby co.

* * *

Felietonista wymienił prowodyrów zajścia Live 8 z pogardliwą nonszalancją: "Bono, Geldof czy inny Chao". Przypomniało mi to dowcip z czasów Gierka. Do leśniczego w Białowieży dzwoni ktoś z KC. Każe przygotować polowanie z udziałem członków biura politycznego i komunistycznego rządu. Leśniczy pyta "A kto będzie?". Człowiek z KC: "Kłonica, Babiuch, Glazur, Kępa, Kania..." Leśniczy przerywa: "Nie pytam o nagonkę tylko o gości".

Ok., zgłaszam się na ochotnika. Od dziś mogę być "innym Chao".

* * *

Potem córka Pawła Kukiza zachorowała ciężko i okazało się, że tylko sprzęt od Jurka Owsiaka pozwolił jej nadal żyć. Dziś Paweł mówi: "Popatrz, jaka to paranoja. Nadal jestem przeciwko temu, żeby rząd się wylegiwał i zwalał wszystko na Owsiaka. Taka Orkiestra nie powinna mieć racji bytu w normalnym państwie. Ale ten Owsiak uratował mojemu dziecku życie".

* * *

Normalne państwo. Cóż to takiego jest? Jak powinno wyglądać normalne społeczeństwo? Kogo Bóg miał na myśli, lepiąc z gliny pierwszego człowieka? Naiwnego Geldofa i idiotów z gitarami? Czy może aroganckich przeciwników Live 8 i pana felietonistę?

Oglądam Neila Younga na scenie w Toronto. Bajecznie wykonuje "Keep On Rockin' In the Free World". Kołyszę się na fotelu. Mam wrażenie, że Bóg miał na myśli takich, jak on. Oddycham z ulgą.

Zbigniew Hołdys

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wojny | felieton | owsiak | wojna | Live | Zbigniew Hołdys

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje