Reklama

Reklama

Włamanie u 50 Centa. Chodziło o wino?

Dwóch mężczyzn zostało aresztowanych za włamanie się do posiadłości rapera 50 Centa. Jednego z intruzów złapano w szafie muzyka, gdy popijał znalezioną w jego rezydencji butelkę wina.

19-letni Alexander Hernandez i 21-letni Santos Padilla zostali zatrzymani przez policję, wezwaną przez pracowników ochrony, gdy na podjeździe do willi 50 Centa w Farmington w stanie Connecticut zauważono podejrzany samochód.

Jak wyjaśnili funkcjonariusze miejscowej policji, mężczyźni przeskoczyli przez płot i weszli do domu gwiazdora przez niezamknięte na klucz drzwi. Włamywacze nie ukradli nic, poza winem.

Obu intruzom postawiono zarzut wtargnięcia na teren prywatny, włamania i posiadania marihuany. Mężczyźni trafili do aresztu, dla każdego z nich wyznaczono kaucję w wysokości 50 tys. dolarów.

Reklama

35-letni 50 Cent (wł. Curtis Jackson) od trzech lat próbuje sprzedać swoją rezydencję w Connecticut. Dom, w którym znajdują się 52 pokoje, należał wcześniej do boksera Mike'a Tysona. Wartość rynkowa posiadłości wynosi 10 milionów dolarów.

Zobacz teledyski 50 Centa na stronach INTERIA.PL.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje