Reklama

Wiśniewski się pogubił?

Michał Wiśniewski jest zdruzgotany odpowiedzią żony Marty "Mandaryny" Wiśniewskiej na swoje zarzuty, jakoby konflikt słynnego małżeństwa sprowokował menedżment piosenkarki. Lider Ich Troje, któremu żona zarzuciła kłamstwo, nie chce już rozmawiać z dziennikarzami.

Najbliżsi współpracownicy Michała potwierdzają, że Wiśniewski jest zdruzgotany porażką. Chciał zatrzymać żonę u swojego boku, a wyszło zupełnie inaczej. Został sam.

Reklama

"Michał strasznie to przeżywa. Zamknął się w sobie" - powiedział jeden z nich.

Na temat kryzysu małżeństwa wypowiedział się nawet Piotr Tymochowicz, specjalista od kreowania wizerunków polityków i artystów.

"Sądzę, że Michał się pogubił. Nie bardzo wie, co powinien uczynić sprawą medialną, a czego nie. Obawiam się, że nieudolnie stosuje elementy czarnego PR-u" - skomentował Tymochowicz.

"W czarnym PR nie może być mowy o kłamstwie. A jeśli, to tylko wówczas, kiedy jest to niesprawdzalne. Czyli można kłamać, mówiąc o uczuciach. Mówić jest mi przykro, gdy wcale mi przykro nie jest".

"Ale to broń obosieczna. Może spowodować, że zranimy osoby bliskie i siebie. Tak jest w przypadku Michała" - podkreśla Tymochowicz.

INTERIA.PL/Super Express

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ich Troje | żona | małżeństwa | Mandaryna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje