Reklama

Reklama

Winds: Nowe podejście

Muzycy norweskiej grupy Winds w pocie czoła pracują obecnie nad materiałem mającym znaleźć się na trzecim, nie zatytułowanym jeszcze longplayu. Skandynawska supergrupa, w której metal miesza się z muzyką neoklasyczną i progresywną, eksperymentuje przy tej okazji z "innymi metodami pracy", które, jak donosi zespół, urozmaicają i rozwijają dźwiękowe oblicze Winds.

Na oficjalnej stronie Winds, Andy Winter, klawiszowiec i główny kompozytor muzyki, podzielił się z fanami swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi trwającego właśnie procesu powstawania nowej płyty. Poniżej publikujemy obszerne fragmenty raportu przygotowanego przez lidera norweskiej formacji.

"Nowy album właśnie powstaje i mogę już powiedzieć, że będzie to najbardziej zróżnicowany materiał, jaki kiedykolwiek stworzyliśmy. Wynika to m.in. z tego, że nasze metody wspólnej pracy są odmienne, a my sami doświadczyliśmy kilku zmian w procesie kreowania muzyki".

Reklama

"Mimo że poza mną, inni członkowie Winds brali udział w budowaniu materiałów i kreatywnym rozwoju wszystkich naszych płyt, nigdy dotąd podstawowe pomysły na kompozycje nie wychodziły od innych osób niż ja. To interesująca perspektywa, bo dzięki temu muszę nieco inaczej spojrzeć na to, jak podchodzę do naszej muzyki i samego procesu komponowania" - wyjaśnia Winter.

"Kolejnym nowym elementem, który pojawił się dopiero teraz jest fakt, że niektóre partie, a nawet całe utwory piszę i aranżuję w oparciu o gitary, co nie zdarzało mi się wcześniej. To była zawsze w całości działka Carla (gitarzysta Carl August Tidemann, znamy również z Arcturus i Tritonus - przyp. red.). Carl wyszedł również z pomysłami na gitary, co było zazwyczaj obowiązkiem dzielonym wspólnie przez Larsa (wokalista Lars Eric Si, Jack In A Box, Sensa Anima, Khold - przyp. red.) i mnie" - kontynuuje Norweg.

"Chciałbym także powiedzieć, że tym razem ściślej współpracuję z Janem Axelem (von Blombergiem alias Hellhammer, perkusista kojarzony przede wszystkim z Mayhem i Arcturus - przyp. red.) przy tworzeniu partii perkusji. W wielu przypadkach, muzyczne aranżacje kształtowaliśmy na bazie szalenie skomplikowanych perkusyjnych patentów Jana Axela".

"Na nowej płycie będzie dosłownie wszystko: akustyczne i melodyjne partie, wolne, jak i naprawdę ciężkie i ekstremalne. Będzie szybkość i progresja oraz wszystko, co pomiędzy. Bardzo różnorodnie, ale nadal w wyjątkowym stylu Winds" - zapewnia klawiszowiec.

"Od pewnego czasu wiem już też, że w porównaniu z naszymi poprzednimi albumami, będzie to płyta bardziej progresywna, techniczna, ale i bardzo monumentalna. Charakteryzuje się też posępniejszą atmosferą" - zapowiedział.

"The Imaginary Direction Of Time", drugi i jak na razie ostatni album progresywnych metalowców z Winds miał swą premierę pod koniec kwietnia 2004 roku, z logiem amerykańskiej The End Records. Następcę debiutanckiego longplaya "Reflections Of The I" (2002) wydała w Europie brytyjska wytwórnia Blackend.

Kiedy trzecia płyta trafi na rynek, dokładnie nie wiadomo. Pewne jest natomiast to, że album nie ukaże się przed końcem 2005 roku.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Winds

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje