Reklama

Wielki Brat nie lubi śpiewu

Uczestnicy kolejnej odsłony brytyjskiego programu "Big Brother" nie będą mogli śpiewać przed kamerami swoich ulubionych piosenek. Mało tego, organizatorzy chcą zabronić wnoszenia do domu Wielkiego Brata jakichkolwiek instrumentów muzycznych. Wszystkiemu winne jest prawo autorskie, które nakłada na nadawców obowiązek płacenia za pojawiające się na antenie utwory.

Po edycji poprzednich trzech odsłon "Big Brothera", brytyjskie firmy, zajmujące się ochroną praw autorskich, zarzuciły twórców reality-show rachunkami za wykonywane przez jego uczestników piosenki. Organizatorzy postanowili więc wprowadzić obostrzenia, mające na celu zapobiec tego typu sytuacjom.

Reklama

"Nie możemy pozwolić ludziom na śpiewanie, bo wyjaśnianie wszystkich formalności jest później koszmarem" - powiedział producent programu Phil Edgar-Jones. "Mogłoby się to skończyć tym, że bylibyśmy zmuszeni płacić mnóstwo pieniędzy" - dodał.

Brian Dowling, zwycięzca drugiej części brytyjskiego "Big Brothera", zasłynął wykonując przed kamerami piosenkę Atomic Kitten "Whole Again". W kolejnej edycji uczestnicy śpiewali na oczach milionów telewidzów "Sailing" Roda Stewarta i "You Sexy Thing" grupy Hot Chocolate.

Czwarta odsłona programu rozpocznie się 23 maja.

Ananova

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: uczestnicy | Biuro Informacji Gospodarczej | Big Brother | brat | Wielki Brat | lubi | Nie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje