Reklama

Whitney Houston ostrzega

Whitney Houston planuje powrót na muzyczną scenę. Wokalistka twierdzi, że uporała się z uzależnieniem od narkotyków i problemami małżeńskimi z Bobby'm Brownem. Podobno razem z mężem ma napisać książkę, w której chcą zamieścić porady dla par borykających się z podobnymi kłopotami.

W ostatnich latach o Houston było głośno z powodu licznych problemów. Do domu słynnych muzyków często wzywano policję, gdy Bobby okazał się damskim bokserem. Na początku 2004 roku Whitney opuściła klinikę odwykową, gdzie leczyła się z uzależnienia od narkotyków.

Reklama

"Wyłoniłam się z mgły. Jestem czysta i trzeźwa. Czuję się jak nowo narodzona. Kocham życie i cenię sobie każdą sekundę" - twierdzi Houston.

We wrześniu Whitney ogłosiła, że odnawia współpracę z Clivem Davisem, któremu zawdzięcza znakomity start swojej kariery. Davis, jako szef wytwórni Arista, w 1983 roku podpisał z nią pierwszy kontrakt płytowy.

"Teraz jestem szczęśliwsza bardziej niż kiedykolwiek" - przekonuje Houston.

"Ostatnie trzy lata były bardzo długie. Dziękuję Bogu, że powróciłam do światła" - dodaje wokalistka.

We wrześniu Houston wystąpiła na scenie w Las Vegas podczas uroczystego rozdania nagród World Music Awards. Wielu obserwatorów uznało, że wokalistka wróciła do dawnej formy.

Ciężkie doświadczenia życiowe spowodowały, że Houston razem z mężem Bobby'm Brownem chce napisać książkę, która mogłaby pomóc innym parom w podobnych kłopotach. Podobno podpisali nawet wstępną umowę z jednym z wydawnictw.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Twierdzi | wokalistka | houston | Whitney Houston | Whitney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje