Reklama

Whitney Houston: Brałam narkotyki

Whitney Houston w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji ABC przyznała, że w przeszłości zażywała narkotyki i nadużywała alkoholu. Jak jednak twierdzi, ten okres ma już za sobą. Wokalistka, która ma na koncie 120 mln. sprzedanych albumów, 25 listopada powróciła płytą "Just Whitney".

39-letnia Whitney Houston zapytana, czy nadużywała kiedyś alkohol, marihuanę, kokainę lub leki, odpowiedziała: "Zdarzało się czasami. Tak".

Reklama

Zaraz jednak dodała: "Nie wydaje mi się, abym była uzależniona. Po prostu miałam kilka złych przyzwyczajeń, które można zmienić. Nie jestem ćpunem."

"Moja branża to seks, narkotyki i rock and roll. Trochę zaszalałam z przyjaciółmi... Ale kiedy dorastasz, stajesz się też mądrzejszym i rzucasz w kąt wszystkie te szczeniackie zachowania. Zaufaj mi. Ostatnio mocno się wyciszyłam. Impreza skończona" - opowiada słynna wokalistka.

Houston zaprzecza też, iż jej szczupłość jest wynikiem zaburzeń w jedzeniu, np. anoreksji lub bulimii.

"Nic z tych rzeczy" - oburza się wokalistka. "Zawsze byłam taka szczupła. Ja po prostu nie tyję".

Whitney pojawiła się w studiu wraz z mężem, Bobby Brownem, który przyznał, że regularnie pali marihuanę.

"Leczę się na depresję" - mówi Brown. "Palę jointy. Nie robię tego codziennie. Pozwalają mi się uspokoić."

Brown powiedział, że nie może stosować litu, a Houston tłumaczy: "Po zażyciu litu padał na podłogę jak sztywny, całe życie z niego uchodziło."

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: bran | wokalistka | narkotyki | houston | Whitney Houston | Bobby Brown | Whitney

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje