Wdowa po Cobainie krytykuje wokalistki. W sieci wybuchła burza

Mateusz Kamiński

Oprac.: Mateusz Kamiński

Była żona Kurta Cobaina w ostatnim wywiadzie skrytykowała wiele słynnych kobiet z branży muzycznej, m.in. Madonnę, ale też Lanę Del Rey i Taylor Swift. Teraz dostaje jej się za "bezpodstawne" potępianie innych kobiet.

Courtney Love skrytykowała m.in. Taylor Swift
Courtney Love skrytykowała m.in. Taylor SwiftEdward BerthelotGetty Images

Choć Courtney Love szerszemu gronu jest znana jako była żona Kurta Cobaina, a także matka jego jedynej córki, to fani rocka kojarzą ją bardzo dobrze jako wokalistkę i frontmankę grupy The Hole.

59-letnia piosenkarka w latach 90. była jedną z pierwszych kobiet w świecie gwiazd rocka. Teraz w rozmowie z "The Evening Standard" zaskoczyła swoim pesymizmem w stosunku najważniejszych artystek. Co dokładnie powiedziała?

Pomimo że jeszcze w 2016 roku wspierała Taylor Swift i Lorde, dziś uważa, że ta pierwsza "nie jest ważna". "Może i jest bezpieczną przestrzenią dla dziewcząt i prawdopodobnie jest Madonną teraźniejszości, ale nie jest interesująca jako artystka" - stwierdziła. Co ciekawe, jeszcze kilka lat wcześniej za pośrednictwem mediów społecznościowych nazywała ją "ambitnym, ogromnym wzorem do naśladowania dla wielu młodych kobiet".

Dostało się także Lanie Del Rey, której po przesłuchaniu wydanej w grudniu piosenki "Take Me Home, Country Roads" [oryg. John Denver], Love zaleciła "siedem lat przerwy". "Aż do "Take Me Home..." uważałam ją za świetną. Kiedy nagrywałam mój nowy album, musiałem przestać jej słuchać, bo miała na mnie zbyt duży wpływ" - wyjaśniła.

Courtney Love: Wdowa po Cobainie krytykuje wokalistki. W sieci wybuchła burza

O Madonnie powiedziała krótko: "Ja nie lubię jej, ona nie lubi mnie". Na temat Beyonce znalazła kilka słów więcej, bo pozytywnie oceniła jej decyzję o nagraniu albumu country. Przyznaje natomiast, że twórczość wokalistki w ogóle do niej nie trafia. "Jako koncepcja, bardzo mi się podoba. Po prostu nie podoba mi się jej muzyka" - mówi.

Courtney Love nie ma zamiaru nikomu się przypodobać, a różnicę charakterów między lubianym Kurtem Cobainem, a znienawidzoną wokalistką nazywa byciem wierną sobie.

"Ludzie mówili, że jestem taka trudna, niemiła. (...) Tak, jestem absolutnie niemiła i nigdy nie zamierzam za to przepraszać. Zawsze chciałam być znana jako s**a. Bycie lubianym nigdy nie było w moim stylu" - wyjaśniła.

Komentarze Love nie pozostały bez echa, a wręcz przeciwnie - mocno skrytykowano je na platformie X. Jedna z użytkowniczek napisała, że frontmanka The Hole "potępia publicznie inne artystki, jakby to był sport narodowy". Wielu fanów Swift zaczęło dyskredytować osiągnięcia Love pisząc, że w rzeczywistości "jest nikim".

"Ludzie, kocham Taylor najbardziej na świecie, ale nazywanie Courtney Love nikim to absurd. To ikona, a twierdzenie, że była tylko żoną sławnego faceta to błąd i mizoginia. Posłuchajcie albumu The Hole 'Live Through This'. Pitchfork nie bez powodu dał mu 10. Arcydzieło" - czytamy w jednym z wpisów.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas
{CMS: 0}