Reklama

Reklama

Wayne Cochran nie żyje. Wokalista i pastor miał 78 lat

W wieku 78 lat na raka zmarł Wayne Cochran, nazywany "Białym Księciem Soulu".

W wieku 78 lat na raka zmarł Wayne Cochran, nazywany "Białym Księciem Soulu".
Wayne Cochran na okładce singla "Goin' Back to Miami" /

Wayne Cochran zmarł w ub. wtorek (21 listopada) w Miramar na Florydzie. Informacje o jego śmierci trafiły do mediów prawie tydzień później.

Jako nastolatek założył zespół The Rockin' Capris. Porzucił też wtedy szkołę, by zająć się karierą estradową.

Po przeprowadzce do stanu Georgia zaczął współpracować z wokalistą Otisem Reddingiem. Wkrótce po nagraniu pierwszego singla "The Coo" zdobył kontrakt płytowy z King Records.

Wówczas blisko zaprzyjaźnił się z Jamesem Brownem. Założył też soulową grupę The C. C. Riders, z którą wylansował takie utwory, jak "Last Kiss" (po latach swoją wersję nagrał m.in. Pearl Jam) i "Goin' Back to Miami".

Reklama

Koncertowa wersja tego ostatniego nagrania pojawiła się na płycie "Made in America" (1980) wydanej pod szyldem The Blues Brothers.

W 1972 r. wydał swój ostatni album "Cochran!". Karierę muzyczną porzucił w latach 80.

Później został ewangelickim pastorem na Florydzie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy