Reklama

Virgin Radio: Boysbandom mówimy 'nie'

Na bardzo odważny i kontrowersyjny krok zdecydowali się szefowie stacji Virgin Radio, jednej z najpopularniejszych brytyjskich komercyjnych rozgłośni radiowych. Na jej antenie nie mają już prawa pojawić się piosenki boysbandów lub zespołów powstałych w wyniku castingów organizowanych przez wytwórnie płytowe lub stacje telewizyjne.

Słuchacze Virgin Radio na pewno nie usłyszą więc na antenie takich zespołów, jak Backstreet Boys, 'N Sync, O-Town, Hear'Say, czy też Liberty-X. Co ciekawe, prowdzący programy zostali dodatkowo ostrzeżeni, iż nawet samo wypowiedzenie nazwy takiego zespołu będzie karane grzywną w wysokości 15 dolarów.

Reklama

Porządku pilnować mają sami słuchacze, którzy w razie złamania zasad są proszeni o donos na prowadzącego daną audycję.

Przyczyną takiej decyzji szefów Virgin Radio jest obecna sytuacja na brytyjskim rynku muzycznym. Listy przebojów zdominowane są przez gwiazdy wykreowane przez wytwórnie lub programy typu "Idol" lub "Popstars".

"Chcemy grać prawdziwą muzykę. Mamy już dość prezentowania tych odkrytych talentów. Nie mają prawa wstępu na naszą playlistę. W audycjach nie mają nawet prawa pojawić się nawet ich nazwy. Ktoś wreszcie musi twardo przeciwstawić się tej mizerii na naszym rynku muzycznym. Robimy to dla dobra i dla zdrowia psychicznego naszych słuchaczy i naszego narodu" - powiedział jeden z szefów Virgin Radio.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje