Viki Gabor porównuje się do rówieśników. "Mentalnie jestem wyżej"

Viki Gabor ma za sobą wydanie nowej płyty "Terminal 3", a także zakończenie roku szkolnego. Podczas jednego z wywiadów promującego krążek, artystka wypowiedziała się na temat prowadzenia podwójnego życia.

Viki Gabor
Viki GaborGillertAKPA

21 czerwca Viki Gabor wydała swoją trzecią płytę "Terminal 3". Zwyciężczyni Eurowizji Junior jest zadowolona z nowego wydawnictwa, zwłaszcza, że już wie, jakie brzmienia chce uzyskać.

"Myślę, że pracować nad trzecią płytą było mi łatwiej, bo zdałam sobie sprawę z tego, co chcę robić. Przy dwóch pierwszych nie byłam też pewna siebie. Teraz już wiedziałam, w jakim kierunku chcę iść, jaką muzykę napisać, jaki przekaz ma mieć ta płyta" - opowiada w rozmowie z PAP Life.

Z okazji premiery wokalistka udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o swoich prywatnych relacjach oraz godzeniu życia zawodowego z nauką w szkole.

Piosenkarka i jej ojciec zostali niedawno brutalnie zaatakowani. W ciągu ostatnich dni Gabor dochodziła do siebie. Zaapelowała także do fanów o wzajemny szacunek, ponieważ agresja i przemoc nigdy nie jest rozwiązaniem.

Viki Gabor relacjach z rówieśnikami: "Jakaś tam przepaść jest"

W rozmowie z Onetem opowiedziała o tym, że na początku trudno było przestawiać się z życia prywatnego na zawodowe. Wyznała, że musiała mieć "switch" wchodząc na scenę.

"W sumie od początku swojej drogi z muzyką powiedziałam sobie, że muszę mieć taki 'switch', mam dwa życia, jest scena, muzyka i jak schodzę ze sceny jestem nie ta Viki, tylko Tita" - mówi.

Chwilę później dodała, że odkąd jest w show-biznesie od najmłodszych lat, głównie przebywa wśród dorosłych osób. Twierdzi, że przez to jest mentalnie wyżej od swoich rówieśników, co jest dość kontrowersyjnym zdaniem.

"Myślę, że jakaś tam przepaść jest z moimi rówieśnikami, bo praktycznie cały czas jestem w gronie dorosłych osób, w sumie od 10. Roku życia i myślę, że mentalnie jestem wyżej" - przyznała.

Przy okazji tematu szkoły Gabor zrelacjonowała, że ma za sobą czas intensywnej nauki, ponieważ codziennie miała egzaminy. Nazwała to "maturą w pierwszej klasie". Wyznała, że rodzice bardzo ją pchną w stronę szkoły, żeby miała dobre oceny, a nie wiadomo, jak będzie wyglądało artystki za kilka lat.

"Szkoła jest ważna, nie wiadomo, co będzie za parę lat i czy moja muzyka będzie szła do góry, czy na dół, więc myślę, że mieć jakieś wykształcenie też jest spoko" - mówi piosenkarka.

Viki Gabor w tym roku ukończyła pierwszą klasę liceum.

INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd na stronie?
Dołącz do nas