Reklama

Reklama

"Twoja twarz brzmi znajomo": Chris Cugowski zwycięzcą 5. specjalnego odcinka z włoskimi hitami [WIDEO]

Po raz drugi Chris Cugowski stanął na podium w programie "Twoja twarz brzmi znajomo"! Swoim wykonaniem "Zitti e Buoni" zespołu Maneskin rozpalił scenę! Było bardzo rockowo! I bardzo włosko.

Chris Cugowski jako Damiano David

Nowy odcinek przyniósł kolejne roszady wśród jury. Tym razem za jurorskim stołem zasiadł tancerz Stefano Terrazzino, zastępujący Katarzynę Skrzynecką. W piątym, specjalnym odcinku show uczestnicy zmierzyli się z największymi hitami prosto ze słonecznej Italii. Dlatego też w jury nie mogło zabraknąć najbardziej znanego Włocha w kraju - Stefano!

Na scenie jako pierwszy wystąpił Chris Cugowski. Tym razem wcielił się w postać Damiano Davida z rockowego zespołu Maneskin, który aktualnie jest jednym z najpopularniejszych włoskich zespołów. 

Reklama

Występ zachwycił wszystkich. "Klimat oddałeś w 100%! Jestem naprawdę pod wielkim wrażeniem, Chris, bo po Guns N' Roses to jest dla mnie Twój najlepszy występ numer 2!" - pochwalił Michał Wiśniewski. "To jest utwór taki trochę dedykowany starszemu pokoleniu, żeby pozwolili młodym tworzyć i zostawili ich w spokoju. To jest mocne przesłanie tego utworu i ja się z nim totalnie zgadzam" - dodał Gromee.

Drugą uczestniczką była Paulina Sykut-Jeżyna, która zabrała nas do wspaniałych lat 80. i wykonała jeden z największych włoskich szlagierów "Mamma Maria" Ricchi e Poveri. "Wyglądasz jak święta mikołajka! Ten utwór polegał na tej radości, którą udało ci się wnieść. Cały czas policzki uśmiechnięte, a naskakać się trzeba!" - podsumowała Małgorzata Walewska. "Paulina, dobrze cię znam i wiem, jaka jesteś na co dzień: elegancka, opanowana. A tu? A tu takie szaleństwo się pojawiło. Publiczność się bawiła razem z Tobą. Uśmiechał nie schodził ci z buzi, a ty tak jak Angela miałaś jej radość" - powiedział Stefano Terrazzino.

Następnie Basia Kurdej-Szatan wcieliła się w postać włoskiego wokalisty Zucchero i zaśpiewała piosenkę "Baila". Była to już jej trzecia z kolei męska rola w programie. Basia przyznała, że nie zna języka włoskiego, a naśladowanie barwy Zucchero było bardzo obciążające dla głosu, ponieważ wokalista śpiewa bardzo niskim i zachrypniętym głosem. 

"Wybrnęłaś z tego bardzo dobrze! Ta postać jest tak daleko od Ciebie. Gdzie piękna delikatna Basia, a gdzie zachrypnięty Zucchero?" - pochwalił Stefano Terrazzino. "Wspaniale oddałaś całą postać i od razu od Twojego wejścia było widać, że wchodzi facet. Było świetnie i my się tutaj świetnie bawiliśmy" - dodała Małgorzata Walewska.

Czwartym uczestnikiem był Robert Janowski. Aktor zaskoczył swoim wykonaniem "A Far L'amore Comincia Tu" Raffaelli Carrà - legendy włoskiej piosenki. Fenomenalnie odtworzył charakterystyczną dla Raffaelli choreografię i przeniósł nas do przepięknych lat 70. 

"Super się bawiłem! Bałem się za to o Twoje kręgi szyjne... Jak zapytasz Włocha, co we Włoszech jest najlepsze, zawsze mówi - wszystko. I tutaj, na pytanie, co było najlepsze w tym występie - odpowiedź to WSZYSTKO! "- powiedział Gromee. "Robert, ja bardzo się cieszę, że Ty wylosowałeś Raffaellę. Dałeś mi sporą dawkę rozrywki. Wzruszyłeś mnie nawet! Dla Włochów ta artystka była nieśmiertelna, a Ty pięknie złapałeś tę klasykę, to jak cudownie ona zawsze dawała show"  - zachwycił się Stefano Terrazzino. 

Tym razem Kasia Łaska wcieliła się w postać włoskiego amanta Francesco Napoli i zaśpiewała jego największy hit "Marina". "Miałaś bardzo trudne zadanie, z którego wybrnęłaś znakomicie"  - podsumowała Małgorzata Walewska. "Pokazałaś tu takiego stereotypowego Włocha, takie trochę figo fago. I świetnie to wyszło" - Stefano Terrazzino.

Aktor Adam Zdrójkowski wcielił się w postać Tiziano Ferro i wykonał utwór "Perdono". Jak zdradził w rozmowie z Maćkiem Dowborem, najtrudniej było mu opanować język włoski, ale poradził sobie z tym celująco. "To był bardzo trudny utwór, i byłem przekonany, że to raczej nie będzie twój dzień. Wydaje mi się, że to był Twój najlepszy występ"  - powiedział Michał Wiśniewski.   

Klara Willimas zaśpiewała superhit lat 60. "Azzurro" Adriano Celentano. "Duże poczucie humoru, ale tez duża swoboda aktorska. Za każdym razem aktorstwo wnosisz na jakiś turbo level" - dodał Gromee.

Ostatnim uczestnikiem był Tomasz Ciachorowski, który tym razem wcielił się w jednego z najbardziej znanych włoskich artystów Erosa Ramazzottiego. Zaśpiewał piosenkę "Più bella cosa". "Tomek, no nie zawsze wszystko wychodzi, ale uśmiechnij się, naprawdę pół Polski dzisiaj znowu z Tobą śpiewało, bo to jest genialny utwór, i genialny wokalista. A faktycznie on śpiewa bardzo nisko, piekielnie nisko. Jest to trudne do naśladowania i uważam, że zrobiłeś, co mogłeś. Mnie osobiście cała ta historia się podobała, bo uwielbiam ten utwór"  - powiedział Gromee.

Odcinek wygrał Chris Cugowski, a czek na 10 tysięcy złotych przekazał na Fundację Dom Małego Księcia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje