Reklama

Tulisa ponownie zabiera głos w sprawie ujawnionej afery w "X Factorze"

Wokalistka i była jurorka "X Factora" Tulisa zdecydowała się ponownie zabrać głos w sprawie afery dotyczącej jej zachowania w "X Factorze". Misha B zarzuciła jej i Louisowi Walshowi poniżanie i rasizm.

Tulisa przeprosiła Mishę B

Przypomnijmy, że w połowie czerwca Misha B (zobacz!) ujawniła, że podczas jej udziału w programie "X Factor" (2011 r.), ówcześni jurorzy - Louis Walsh i Tulisa (sprawdź!) - poniżali ją, a ich zachowanie miało mieć rasistowskie pobudki.

Reklama

Podczas show jurorka miała nazwać uczestniczkę zadziorną i wredną. Walsh twierdził natomiast, że Misha była zbyt pewna siebie. Według wokalistki nikt z wymienionej dwójki nie poświęcił jej odpowiednio dużo czasu, obrażano ją, bo jest czarnoskóra, a obelgi pod swoim adresem przypłaciła stresem pourazowym i myślami samobójczymi.

"Doświadczenie z tym programem zmieniło mnie jako osobę. Przestałam ufać ludziom. Znajomi pytali co się ze mną stało, co się ze mną dzieje. Pracowałam nad sobą. W 2012 roku poszłam na terapię, na którą nadal uczęszczam" - kontynuowała.

Długa relacja Mishy wywołała burzę w mediach. Producenci programu oraz przedstawiciele telewizji natychmiast zapowiedzieli, że wszczęte zostanie wewnętrzne śledztwo, które ma wyjaśnić, jak jurorzy traktowali uczestników programu.

"Jesteśmy zaniepokojeni słysząc wypowiedź Mishy, która dotyczy jej pobytu w "X Factorze" w 2011 roku. Obecnie analizujemy sprawę i kontaktujemy się z nią, aby omówić ważne kwestie, które poruszyła. Dobro uczestników jest naszym priorytetem, dbamy o różnorodność i równość" - czytamy w oficjalnym komentarzu.

Zaraz po wypłynięciu afery sprawę skomentowała Tulisa, która twierdziła, że nie była uprzedzona do uczestniczki, a stwierdzenia o jej rasizmie to bzdury.

"Nie dystansuję się od tego, jak czuje się Misha. Akceptuję jej opinie i jest mi przykro, że odebrała całą sytuacje jako motywowaną rasowo. Mogę mówić tylko za siebie, ale jestem w stu procentach przekonana, że nie robiłam tego z powodu rasy. Żałuje jednak, że publicznie ją upokorzyłam i to, jak to zrobiłam. Dziś podeszłabym do tego w zupełnie inny sposób. Szczerze tego żałuję" - napisała.

Tulisa po ponad tygodniu zdecydowała się ponownie zabrać głos. Tym razem wypowiedź przybrała zupełnie inny ton.

"Ciężko znaleźć słowa, ale mój poprzedni komentarz nie powinien być ostatnim w sprawie. Widzę wyraźnie, że czarnoskóra kobieta cierpiała i wciąż cierpi z powodu mojego zachowania w 'X Factorze'. To nie dawało mi spokoju przez ostatni tydzień" - zaczęła.

"Zdaję sobie sprawę z bólu, do jakiego ją doprowadziłam i jestem świadoma, że ludzie mogą być z tego powodu wściekli. Mogę ponownie potwierdzić, że nie atakowałem Mishy z pobudek rasowych" - oznajmiła Tulisa, która dodała też, że od połowy czerwca otrzymuje pogróżki.

"Kiedy powiedziałam Mishy, że jest wredna, to dlatego, że widziałam w niej odbicie siebie. Obie jesteśmy silnymi kobietami i kiedy zwracam się do ludzi, staram się znaleźć nasze podobne cechy" - dodała.

"Niemniej jednak, rozumiem, co mogła czuć Misha, jako młoda czarna dziewczyna, słysząc takie rzeczy od młodej białej dziewczyny na wyższej pozycji, żyjąc w społeczeństwie, gdzie rasistowskie obelgi są na porządku dziennym. Jedyne, co mogę teraz zrobić, to przeprosić. To było coś, czego wtedy nie rozumiałam. Popełniłam błąd" - przyznała.

"Niewielu rzeczy żałuje, ale tego na pewno. Wszystkie moje błędy wpływały na moje życie, ten wpłynął na twoje" - zakończyła.

Misha B na razie nie wypowiedziała się w sprawie. Do sprawy w żaden sposób nie odniósł się też drugi z jurorów Louis Walsh.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: The X Factor | Misha B | Tulisa Contostavlos

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje