Reklama

Toster Band laureatem X Olsztyńskich Nocy Bluesowych

W niedzielę, 15 lipca, w Olsztynie zakończyły się jubileuszowe X Olsztyńskie Noce Bluesowe. Trwający trzy dni festiwal okazał się wspaniałą ucztą dla wszystkich miłośników tego gatunku muzycznego w Polsce. Dzień pierwszy rozpoczął się konkursem "Nadzieja bluesa", którego zwycięzcą został zespół Toster Band.

"Statuetkę Gacka" grupie przyznało jury, któremu przewodniczył sam Sławomir Wierzcholski. I choć muzyk podkreślił, że poziom konkursu był wysoki, to jednak wśród publiczności można było usłyszeć niezadowolenie z powodu grania zbyt wielu coverów. Podobne zdanie na ten temat miała część artystów ze sceny głównej, którzy chociaż nie widzieli zmagań na scenie ustawionej na olsztyńskim rynku, pytani o zdanie na ten temat przychylali się do głosu publiczności.

Reklama

"Granie coverów to w sumie nic złego, każdy to robi, a blues jest taką muzyką, że jest to wręcz nagminne. Jeśli jednak chodzi o konkursy, to powinny być jakieś ograniczenia w tym względzie. Zespoły, które tu grały, z tego co słyszałem od innych, prezentowały dość dobry poziom, ale ile razy można w ciągu dnia usłyszeć choćby Sweet Home Chicago. Skoro konkurs ma odkrywać talenty, to powinno się je wyszukiwać słuchając tego, co mają do powiedzenia w muzyce, a nie jak wykonują utwory innych" - powiedział w rozmowie z INTERIA.PL Sean McMahon, wokalista białostockiej Formacji Fru, która wystąpiła w niedzielny wieczór w koncercie finałowym.

Tymczasem, paradoksalnie, nagrodę publiczności otrzymała grupa Killer Band, grająca w prezentacji konkursowej same covery.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: toster

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje