Reklama

Toni Braxton: Nie jestem seksy

Toni Braxton, amerykańska wokalistka pop, przyznała, że w życiu prywatnym nie jest taka, jaką prezentuje się ją na teledyskach i na scenie. Zamiast chodzić w obcisłych i seksownych ubraniach, wolałaby ubierać się po domowemu i układać sobie puzzle, a nie ślęczeć godzinami przed lustrem.

Toni przyznaje, że mężczyźni, z którym się umawia, zazwyczaj uważają ją za seksowną, wyzywającą dziewczynę, bo tak wygląda na teledyskach. Kiedy jednak zjawi się na kolacji ubrana skromnie, nie bardzo wiedzą co mają myśleć i wydają się być bardzo zaskoczeni. "Największą pomyłką, jeśli chodzi o moją osobę, jest ten seksowny image. Ja jestem zupełnie inna. Zamiast siedzieć przed lustrem i robić z siebie kocicę, wolę układać puzzle, chodzić na zakupy albo gotować. Miałam swego czasu randkę z jednym facetem. Kiedy zastukał do moich drzwi, otworzyłam mu ubrana w jeansy i flanelową koszulę. Nie wiedział co powiedzieć i stwierdził - 'Nie oczekiwałem, że będziesz tak wyglądać'. Na to ja odpowiedziałam, że na pewno myślał, że otworzę mu ubrana w czerwoną, obcisłą, wydekoltowaną sukienkę. Potwierdził. To jest straszne".

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: chodzić | puzzle | Toni Braxton

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje