Reklama

Tiamat: Wokalista pobity w Grecji

Przebywający obecnie w Salonikach w Grecji Johan Edlund, lider formacji Tiamat, został pobity. Do zdarzenia doszło nad ranem w poniedziałek, 10 lipca, kiedy to wokalista siedział na murku i przyglądał się... młodym kotom. O szczegółach pobicia poinformował sam Edlund na stronie internetowej.

"Ostatniej nocy wraz z moją dziewczyną i przyjaciółmi z Rosji wypiliśmy kilka drinków. Później, podczas powrotnej drogi do domu około 3. nad ranem, zauważyłem małe koty. Były bardzo bojaźliwe, dlatego oglądałem je z dalszej odległości".

Reklama

"Noc była bardzo gorąca, a miasto puste. Siedziałem sam na płocie i oglądałem koty, bo nie chciałem jeszcze wracać do domu. Nagle przede mną zatrzymał się samochód, z którego wysiadło dwóch mężczyzn. Jeden podszedł do mnie i zaczął coś krzyczeć. Niestety, nic nie zrozumiałem".

"Po chwili podszedł bliżej i popchnął mnie, powtarzając słowa po grecku. Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Ja popchnąłem jego, wywiązała się bójka. Poczułem mocne uderzenie w twarz - to nie była goła pięść".

"Po całym zdarzeniu uciekłem do mieszkania mojej dziewczyny, gdzie bolące miejsca obłożyłem lodem, opatrzyłem rany i wypiłem wódkę na moje skołatane nerwy".

"Wciąż nie wiem, czego ode mnie chciano. Czuję się trochę zawstydzony, ale właściwie nie mam powodu. Może to było zaplanowane? Ale gdyby chcieli mnie załatwić, zrobiliby to z łatwością - było ich przecież dwóch".

"Co to za przyjemność atakować pijanego kolesia oglądającego młode koty na ulicy? Nawet tego nie sfilmowali!".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: NAD | Tiamat | koty | wokalista | pobity

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje