Reklama

The Doors zagrali koncert

Trzej żyjący członkowie legendarnej grupy The Doors spotkali się we wtorek na koncercie zorganizowanym specjalnie z myślą o programie kręconym przez telewizję VH1. Pierwszy wspólny występ Ray'a Manzarka, Robby'ego Kriegera i Johna Densmore'a od 1993 roku zostanie wyemitowany w listopadzie, w popularnej serii "Storytellers".

Zmarłego w 1971 r. frontmana Jima Morrisona dzielnie zastępowali tacy wokaliści, jak Scott Weiland z grupy Stone Temple Pilots, Ian Astbury z The Cult oraz Scott Stapp, wokalista formacji Creed. Prezentacja programu zbiegnie się z premierą albumu "Stoned Immaculate", nagranego w hołdzie The Doors przez innych znanych artystów.

Reklama

Charyzmatyczny Ian Astbury zaśpiewał ''Wild Child'', "Alabama Song" oraz "Back Door Man". Travis Meeks z grupy Days Of The New wykonał przejmujący "The End", a Perry Farrell, były wokalista Jane's Addiction - "L.A. Woman". Niepokorny frontman Stone Temple Pilots, Weiland, który podobnie jak Morrison miał problemy z narkotykami i stróżami prawa, wykonał "Break On Through" i "Five To One", a Pat Monahan z grupy Train zaśpiewała "Love Me Two Times".

Wieczór zamknęły "Riders On The Storm", "Roadhouse Blues" i "Light My Fire" w wykonaniu bardzo popularnej Stanach Zjednoczonych w grupy Creed. Wszyscy wymienieni wyżej wykonawcy - oraz Aerosmith, John Lee Hooker i Bo Didley - współtworzą album "Stoned Immaculate", zapowiadany przez firmę Elektra.

Danny Sugerman, menedżer The Doors, oznajmił tymczasem, że grupa zamierza zagrać w przyszłym roku kilka koncertów w Stanach Zjednoczonych i Europie, jako część projektu autorstwa Jaza Colemana i Nigela Kennedy'ego.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: zagranie | Guardian | koncert | Doors | Robbie Krieger | Ray Manzarek | John Densmore | The Doors

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje