Reklama

The Beach Boys: Koniec musicalu

Zaledwie po niespełna trzech miesiącach od premiery ze sceny na Broadway'u schodzi musical "Good Vibrations", oparty na muzyce grupy The Beach Boys. W zamierzeniach twórców miał on dorównać europejskim produkcjom "Mamma Mia" (wykorzystującego muzykę Abby) i "We Will Rock You" (Queen). Zdaniem krytyków spektakl wyglądał jak "amatorska produkcja szkolna, a nie wysokobudżetowy musical z Broadway'u".

Po raz ostatni "Good Vibrations" zostanie wystawiony na scenie w niedzielę, 24 kwietnia.

Reklama

Fachowcy zgodnie narzekali na tandetną choreografię, fatalne dekoracje (np. cztery krzesła udające samochód) i kulejące dialogi. Nic dziwnego, że publiczność nie dopisywała.

Pozytywnym akcentem musicalu dla krytyków była jedynie obsada, w której znalazła się spora grupa utalentowanych młodych wokalistów. Większość z nich, zdaniem specjalistów, wkrótce powinna znaleźć sobie miejsce w lepszych sztukach.

"Publiczność tego zalanego wodą musicalu powinna być ograniczona do zatwardziałych fanów The Beach Boys, niczego niepodejrzewających turystów oraz członków rodzin i przyjaciół aktorów" - czytamy w recenzji jednego z krytyków.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Beach Boys | Guardian | musical | Broadway

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje