Reklama

Reklama

Taylor Swift zniknęła z mediów społecznościowych. Fani rozwiązują zagadkę

Taylor Swift niespodziewanie zniknęła z mediów społecznościowych. Artystka usunęła wszystkie posty z Facebooka, Twittera, Instagrama i Tumblr. Fani już mają swoją teorię dotyczącą powodów tej decyzji.

Taylor Swift zaskoczy fanów nowym albumem?

Na Instagramie Taylor Swift śledziło ponad 100 milionów użytkowników, jej konto na Twitterze było obserwowane przez ponad 80 mln fanów, a na Facebooku gwiazda zgromadziła grupę ponad 70 mln "lubiących ją" osób. Na profilach Taylor Swift nie ma teraz żadnych zdjęć ani osób obserwowanych. Oficjalna strona wokalistki także została wyczyszczona. Swift nie wydała na razie w tej sprawie żadnego oświadczenia.

Decyzja piosenkarki wywołała konsternację wśród jej fanów, którzy zaczęli szukać przyczyny tego posunięcia.

Niektórzy z nich zmartwili się, że ich idolka zamierza całkowicie wycofać się z show-biznesu, jednak nie zabrakło optymistów węszących nową, szóstą płytę Swift.

Reklama

Ostatni album Taylor Swift zatytułowany "1989" ukazał się w 2014 roku i odniósł duży sukces na całym świecie. Za wydawnictwo amerykańska wokalistka zgarnęła mnóstwo nagród, a jedną z ważniejszych była statuetka Grammy dla płyty roku.

W maju 2016 roku Swift udzieliła wywiadu dla magazynu "Vogue", w którym zapowiedziała, że robi sobie przerwę od mediów i muzyki. Serwis E! News, cytując wypowiedź osoby z otoczenia gwiazdy, podawał, że wokalistka jest "całkowicie skupiona" na pracy nad nowym materiałem.

"Taylor od kilku miesięcy tworzy i nagrywa jej nowy album w Nashville. Pracuje nad tym przez całą dobę i wkrótce coś ogłosi. Jest naprawdę podekscytowana nową muzyką i już nie może się doczekać, aż podzieli się nią ze swoimi fanami" - można było przeczytać w relacji E! News.

Ostatnim koncertem wokalistki był występ 4 lutego w Houston, w Teksasie, w ramach imprezy poprzedzającej Super Bowl. Amerykańska gwiazda zasmuciła wówczas miliony swoich fanów na całym świecie, deklarując, że jest to jej jedyny koncert w 2017 roku.

W międzyczasie Swift wypuściła jeszcze nagrany wspólnie z Zaynem Malikiem singel "I Don’t Wanna Live Forever", który powstał na potrzeby filmu "Ciemniejsza strona Greya".

Teraz, gdy Swit wyczyściła swoje profile w mediach społecznościowych, fani nabrali podejrzeń dotyczących nowego materiału i paradoksalnie twierdzą, że ich idolka wraca. Skąd takie wnioski?

Oprócz wspomnianej wyżej "nieobecności" Taylor, jeden z użytkowników odkrył, że w kodzie na stronie internetowej Taylor Swift ukryta jest specjalna wiadomość. Jego zdaniem zawarte w nim wyrażenie "uibut xibu uifz epou tff" oznacza "That’s what you don’t see" (ang. To jest to, czego nie widzisz). Wystarczy, że każdej literze tej frazy przypasujemy jej "sąsiadkę" usytuowaną wcześniej w alfabecie.

To z kolei, zdaniem fanów, stanowi nawiązanie do jednego z największych przebojów Taylor Swift, czyli "Shake It Off", w którego tekście znajduje się wers "To jest to, czego oni nie widzą".

Stąd sympatycy amerykańskiej gwiazdy wysnuli wniosek, że wkrótce światło dzienne ujrzy nowa muzyka Swift. Sugerują, że będzie to albo singel, albo cała płyta. W sieci zaroiło się od tego typu przemyśleń opatrzonych nowo powstałym hasztagiem #TS6ISCOMING. 

Co więcej, serwis Buzzfeed poinformował, że po wpisaniu w pasek wyszukiwarki adresu "thatswhatyoudontsee.com", użytkownik zostaje przekierowany do strony z czarnym tłem i dużym, białym napisem "TS6 IS COMING"... 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Taylor Swift

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje