Reklama

Sześciu Krawczyków

Krzysztof Krawczyk jest przeciwnikiem śpiewania z playbacku, jednak - jak podkreśla - czasami nie da się uniknąć podpierania występu materiałem z taśmy.

- Kilka lat temu miałem taki problem, że nie mogłem postawić całej orkiestry Bregovica. Z kolei w piosence "Chciałem być marynarzem" śpiewa sześciu Krawczyków - dwóch sopranów, dwóch tenorów, dwóch barytonów. I teraz, jak to zrobić podczas koncertów? Część rzeczy trzeba dograć - powiedział piosenkarz portalowi INTERIA.PL.

Reklama

- Nie popieram jednak śpiewania z playbacku podczas występów estradowych. Niektórzy mają kłopoty z intonacją, nagrywają płyty, ale nie śpiewają na żywo. Tyle pięknych zawodów jest, a ktoś chce być gwiazdą piosenki, nie mając ku temu predyspozycji. Jedyną predyspozycją jest to, że ciocia, wujek czy tatuś jest prezesem banku - krytykuje Krzysztof Krawczyk.

Zobacz materiał video:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Krawczyk | Nie | Krzysztof Krawczyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje