Reklama

System of A Down(load)

Członkowie amerykańskiej formacji System Of A Down wpadli w szał, kiedy dowiedzieli się, że w Internecie można już usłyszeć wszystkie 16 utworów, które zarejestrowali przy okazji nagrywania płyty "Toxicity", a które na nią nie trafiły. Podobny problem muzycy mieli także z utworami, które na albumie się znalazły.

Członkowie grupy specjalnie zachowali sobie te kompozycje na przyszłość, aby wykorzystać je na singlach oraz na ewentualnych wydawnictwach składankowych lub ścieżkach filmowych. Tymczasem okazało się, że niedokończone wersje utworów są już dostępne w Internecie.

Reklama

"Te utwory nie są jeszcze dokończone i nie pokazują poziomu, jaki naprawdę reprezentujemy. Jesteśmy naprawdę zawiedzeni, że nasi fani słuchają tych kompozycji nie czekając na ich ostateczny kształt" - powiedział rzecznik grupy.

Jak na razie nie wiadomo, jak piosenki trafiły do Internetu, ale nieoficjalnie mówi się, że hackerzy włamali się do komputera w studiu i wykradli je. Podobnie było zresztą w przypadku albumu "Toxicity". Pochodzące z niego nagrania krążyły w Sieci już na kilka tygodni przed premierą płyty.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: System Of A Down | Down

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje