Reklama

Syn Nicka Cave’a przed śmiercią był pod wpływem LSD

Arthur Cave, 15-letni syn Nicka Cave’a, według najnowszych informacji miał zażyć LSD zaraz przed tym jak spadł z klifu w Birghton.

Arthur Cave przed śmiercią był pod wpływem narkotyków?

Sekcja zwłok wykazała, że 15-letni syn Nicka Cave'a przed skokiem przyjmował narkotyki. W organizmie chłopca znaleziono ślady LSD. Przeprowadzający badanie znaleźli również we krwi ślady marihuany, jednak wyklucza się powiązanie tego narkotyku ze śmiercią nastolatka.

Reklama

Przypomnijmy, że Artur Cave zginął 14 lipca. Upadek z wysokości doprowadził do poważnych złamań kości (w tym pęknięcia czaszki) oraz rozległych obrażeń wewnętrznych.

Według pierwszych informacji po zdarzeniu, Cave zginął w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Wykluczono samobójstwo oraz morderstwo. Przesłuchani przez śledczych świadkowie zeznali, iż Arthur szedł wzdłuż po czym nagle skoczył z klifu.

Osoby, które widziały zdarzenie, przyznały, że Arthur Cave wyglądał na odurzonego i kompletnie zdezorientowanego. Ostatnimi słowami syna Nicka miało być pytanie "Gdzie jestem?", co tylko ma potwierdzać, że po zażyciu LSD chłopak stracił kontrolę nad własnym organizmem.

Badający sprawę ustalili również, że syn wokalisty miał problemy w szkole, a narkotyki przyjmował od 14. roku życia.

Arthur Cave (razem z bratem Earlem) wystąpił w filmie "20 000 dni na Ziemi", który dokumentował fikcyjny dzień z życia Nicka Cave'a.

Zobacz trailer filmu:

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Nick Cave

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje