Reklama

Świetliki: Smutno i mniej ostro

W najbliższy poniedziałek, 26 listopada, do sklepów muzycznych trafi kolejny album krakowskiej formacji Świetliki, zatytułowany "Złe misie". Jak twierdzą muzycy zespołu, będzie się różnił od poprzednich dokonań grupy, przede wszystkim ze względu na nieco łagodniejsze brzmienie.

Od momentu wydania płyty "Perły przed wieprze" minęły ponad dwa lata. W tym czasie zespół zmienił wytwórnię płytową i nieco zmodyfikował styl grania.

Reklama

"Płytę nagrywaliśmy w studiu domowym naszego gitarzysty Artura Gasika. Jest to studio krakowskie, chociaż mieści się pod Krakowem. No, ale ma krakowski klimat. Materiał jest inny troszkę. Jeszcze nie słyszeliśmy go do tego stopnia, żebyśmy mogli mieć jakieś zdanie. Jest mniej gitar niż na poprzednim albumie. Ale to nie oznacza, że jest łagodniej. To, że ktoś gra na tak zwanym przesterze, nie świadczy o tym, że gra ostrzej. Na pewno piosenki są smutne, ale powiedzmy, że mniej jest ostrego grania" - powiedzieli Grzegorz Dyduch i Marek Piotrowicz w rozmowie z INTERIA.PL

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Świetliki | smutna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje