Reklama

Sum 41: Dokument z Kongo

Muzycy kanadyjskiej grupy Sum 41 do tego stopnia przejęli się ciężkim losem mieszkańców Demokratycznej Republiki Kongo, że zamierzają udać się tam z wizytą, a w jej trakcie nakręcić film dokumentalny. Sami zaproponowali jednej z organizacji, że pojadą do Afryki i przekonają się na własne oczy, co się tam naprawdę dzieje.

Wizyta Sum 41 w Kongo nie wyszła na razie poza stadium planów, ale muzycy ponoć bardzo poważnie podchodzą do panującej w afrykańskim kraju sytuacji i chcą to pokazać w filmie.

Reklama

Plan zakłada, że muzycy Sum 41 wybiorą się do Kongo w maju i spędzą tam dwa tygodnie. Kamera, która będzie im towarzyszyć, zarejestruje panującą w kraju nędzę i okrucieństwo związane z trwającą tam od lat wojną domową.

Sum 41 zamierza też zbadać, czy w Kongo przestrzegane są prawa człowieka, choć odpowiedź na to pytanie wydaje się być oczywista...

Dokument ma jednak przede wszystkim pokazać dzieci, które są przymusowo wcielane do wojska i zmuszane do brania udziału w krwawej wojnie domowej. Muzycy chcą z nimi przeprowadzić wywiady.

Obraz ma otrzymać tytuł "From The Front Lines", zaś pieniądze na jego wyprodukowanie wyłoży kanadyjska organizacja charytatywna War Child. Zostanie w nim również zaprezentowana sytuacja panująca w dwóch innych krajach afrykańskich. Do nich jednak muzycy Sum 41 już się nie wybiorą.

WENN

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Sum 41 | Tam | muzycy | Demokratyczna Republika Konga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje