Reklama

Strachliwy Ozzy Osbourne

Trudno byłoby uwierzyć w stwierdzenie mówiące, że Ozzy Osbourne zalicza się do ludzi strachliwych, gdyby nie fakt, że muzyk sam za takową osobę się uważa. Codziennie rano artysta wstaje z łóżka przerażony i przytłoczony ciężarem życia. Ozzy przyznał również, iż w przeszłości w swych szaleństwach posuwał się za daleko.

Lęki Ozzy'ego wynikają między innymi z troski o dzieci. Słynny wokalista ma dwie córki i syna z małżeństwa z Sharon Osbourne, będącą zarazem jego menedżerem. Jedna z nich - Amy - niedawno skończyła 18 lat.

Reklama

"Moja córka Amy urządziła z okazji urodzin przyjęcie dla przyjaciół na plaży, a ja nie mogłem tam pójść. Siedziałem w domu przez całą noc i popijałem Pepsi" - żalił się Osbourne. Zaraz potem dodał: "Czuję się niczym układanka, której brakuje jednej części. Zawsze towarzyszył mi strach i teraz też tak jest. Budzę się z przeświadczeniem, że będę miał kłopoty. To tak, jakbym był na polu minowym i przez cały dzień starał się przedostać do bezpiecznej strefy".

O swoich szaleństwach narkotykowo-alkoholowych Ozzy mówił, że były one nieodłączną częścią zawodu, który wykonuje. "Nie potrafię sobie wyobrazić innej pracy, w której im więcej bierzesz heroiny, tym bardziej jesteś lubiany. Normalnie, jeśli zjawiłbyś się w biurze nabuzowany heroiną wywalono by cię z pracy. Zdarzało mi się codziennie przedawkowywać. Jeśli chodzi o niszczenie moich komórek mózgowych to odwaliłem doskonałą robotę" - ironizował Osbourne, który od kilku lat jest całkowicie "czysty".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Ozzy Osbourne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje