Reklama

Sprawa molestowania chłopców przez Michaela Jacksona wróci do sądu? Jest nowe prawo

1 stycznia 2020 r. w Kalifornii (USA) weszły w życie przepisy, które pozwalają ofiarom molestowania seksualnego dochodzić swoich praw przed sądem do chwili ukończenia 40. roku życia. To by znaczyło, że przed sąd może wrócić sprawa oskarżeń wobec Michaela Jacksona.

Michael Jackson i 10-letni James Safechuck w 1988 r.

Nieżyjącego od 2009 roku Michaela Jacksona oskarżają James SafechuckWade Robson, którzy byli bohaterami głośnego filmu "Leaving Neverland".

Reklama

W produkcji HBO dwaj mężczyźni szczegółowo opisali to, w jaki sposób byli wykorzystywani seksualnie przez Króla Popu, gdy byli małymi chłopcami.

"'Leaving Neverland' kreśli portret trwałego wyzysku i oszustwa, dokumentując siłę celebryty, która pozwoliła uznanej postaci przeniknąć życie dzieci zafascynowanych gwiazdorem i ich rodziców" - czytamy w opisie dokumentu.

Film na początku 2019 roku wstrząsnął opinią publiczną na całym świecie. Dziennikarze oglądający film jako pierwsi wprost stwierdzali, że produkcja jest przerażająca i po obejrzeniu "Leaving Neverland" wiele osób nie spojrzy już na Michaela Jacksona w ten sam sposób.

Na sensacyjne zeznanie mężczyzn szybko zareagowała rodzina legendarnego wokalisty, wydając oświadczenia, według których bohaterom dokumentu zależy jedynie na pieniądzach i sławie.

Rodzina Jacksona pozwała również stację HBO, twierdząc, że firma złamała podpisaną w 1992 roku z muzykiem klauzulę o zakazie dyskredytacji. HBO było jednak zdania, że podpisane w tamtym czasie postanowienia nie są już ważne. Tego samego zdania był też sąd.

W 2013 roku Safechuck i Robson złożyli pozew do sądu, domagając się odszkodowania od spadkobierców Michaela Jacksona jako zadośćuczynienie za czyny, których dopuścić miał się piosenkarz w latach 80. i 90.

W 2017 roku sąd pierwszej instancji odrzucił pozew mężczyzn ze względu na przedawnienie - dotychczasowe przepisy stanowiły, że ofiary mogą dochodzić swoich praw najpóźniej do 26. roku życia. Teraz te postanowienia zmieniono, wydłużając wiek do 40. roku życia.

Robson obecnie ma 37 lat, Safechuck w lutym skończy 42. W przepisach jednak chodzi o wiek w momencie złożenia pozwu. To by znaczyło, że sprawa domniemanego molestowania mężczyzn przez Michaela Jacksona mogłaby wrócić do ponownego rozpatrzenia w sądzie apelacyjnym.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Michael Jackson | James Safechuck | Wade Robson | Leaving Neverland

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje