Reklama

Sophie B. Hawkins: Powrót z "Dziczy"

Pod koniec kwietnia w USA ukaże się nowy album Sophie B. Hawkins, zatytułowany "Wilderness" ("Dzicz"). Trzecia płyta tej amerykańskiej wokalistki, bardzo popularnej na początku lat 90., jest jednocześnie pierwszą, którą stworzyła ona w pełni samodzielnie.

O Sophie B. Hawkins było cicho od 1999 roku, kiedy ukazał się jej album "Timbre". Mimo to przez cały ten czas cieszyła się sławą znakomitej multiinstrumentalistki i autorki tekstów.

Reklama

Praca nad płytą przebiegała w zaciszu studia Trumpet Swan Records, niedaleko Los Angeles, które jest własnością wokalistki.

Sophie podkreśla pełną swobodę, jaką cieszyła się podczas pracy nad "Wilderness".

"Najwspanialsze jest to, że nagrywając ten album, w pełni zaufałam moim instynktom - jako muzyka i autora tekstów, bardziej jednak jako istoty ludzkiej" - mówi Hawkins.

"Wielu ludzi załamuje ręce, widzi świat w czarnych barwach. Ja występuję przeciwko temu i znajduję wiele pozytywnej energii. To wspaniałe uczucie" - dodała.

Podkłady nowych utworów postały w oparciu o rozmaite instrumenty - od gitar, przez wiolonczelę, aż po egzotyczne instrumenty perkusyjne. Sophie interesuje się nimi od czasów studiów muzycznych w Nowym Jorku, gdzie poznała legendę muzyki afrykańskiej - Babatunde Olatuni.

Album jest wypadkową obecnych poglądów artystki i jej postrzegania świata.

"Prawda jest taka, że wszyscy żyjemy w "dziczy" i każdy z nas musi sobie jakoś radzić, aby przetrwać.

Świat dookoła ciągle się zmienia i jeśli ktoś tego nie akceptuje, oszukuje samego siebie."

Sophie B. Hawkins zadebiutowała w 1992 roku albumem "Tongues and Tails", który odniósł wielki sukces, głównie dzięki światowemu przebojowi "Damn I Wish I Was Your Lover".

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: nowy album | powrót

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje