Reklama

Slipknot wchodzi do studia

Zespół Slipknot szykuje się powoli do nagrania kolejnego albumu. Nie oznacza to jednak, że już wkrótce na półkach pojawi się nowe dzieło grupy. Premiera planowana jest bowiem dopiero na końcówkę 2003 lub nawet początek 2004 r. Ostatnie DVD grupy "Disasterpieces" zadebiutowało tymczasem na trzecim miejscu listy "Billboardu".

Według danych wytwórni Roadrunner Records, "Disasterpieces" znalazł już 100 tys. nabywców. Dwupłytowe wydawnictwo zawiera ponaddwugodzinny zapis koncertu, dokonany przy pomocy 30 kamer, a także pięć teledysków, nie dostępny wcześniej utwór "Purity" oraz sporo materiału nakręconego za kulisami.

Reklama

"Powiem wam szczerze, że dla mnie najważniejszy w tym wszystkim jest sam występ. Owszem, dołożyliśmy nieco dodatkowego materiału, niemniej najważniejsze jest to, że cały świat może teraz zobaczyć zespół w akcji, sekundę po sekundzie" - tłumaczy perkusista grupy Shawn "Clown" Crahan.

Muzyk zdradza też nieco szczegółów dotyczących nowego wydawnictwa zespołu. Slipknot ma zamiar wejść wkrótce do studia, a produkcją zajmie się podobno sam Rick Rubin.

"Nigdy się nie zmienimy. Bardzo ciężko pracowaliśmy, żeby znaleźć się w tej niszy na rynku i nie da się tego zmienić. Ostatnio doznaliśmy jednak mnóstwo zupełnie nowych emocji i teraz przełożymy je na nasz język. Wydaje mi się, że nowy album będzie czymś niespotykanym" - tłumaczy Crahan.

Muzyk nie wspomina nic na temat tego, czy po nagraniu albumu zespół się rozpadnie. Takie wieści przekazał w wywiadzie dla kandyjskiej sieci MuchMusic wokalista zespołu, Corey Taylor.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Slipknot | studia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje