Reklama

Skrzynecka chciałaby zniknąć

Katarzyna Skrzynecka, popularna aktorka, prezenterka i piosenkarka, postanowiła odsłonić nieco kulisy swego niedawnego rozwodu.

W rozmowie z magazynem "Gala" przyznała, że rozwód był dla niej bardzo ciężkim przeżyciem.

Reklama

"Jeżeli powiedziałam kiedyś, że najważniejszą częścią mojego życia jest rodzina, uczucia i dom, to dziś byłabym skończoną hipokrytką, mówiąc: Ach, było, minęło i wszystko jest świetnie. Cieszę się wolnością, zaczynam nowe życie".

"Guzik prawda! Nie po to zakłada się rodzinę, żeby pragnąć wolności i teraz się nią cieszyć" - podkreśla.

Na sugestię, że "przyszłość wciąż przed nią" Skrzynecka odpowiada:

"Podobno w życiu najlepiej liczyć tylko na siebie. A ja, niestety, wolę we dwoje wzajemnie!".

"Byłam i jestem kobietą ambitnie realizującą się zawodowo i niezależną finansowo. Ale nie potrzebuję być walczącym singlem, feministką furioso, która z powodu złych doświadczeń zaneguje cały męski gatunek".

"Można by powiedzieć, że jeżeli ktoś tak kochany i w moich oczach najlepszy zawiódł, to zawiedzie już każdy... I skoczyć z dachu. Rozsądek na szczęście każe inaczej".

Gala

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Skrzynecka | chcę | prezenterka | katarzyna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje