Reklama

Sejm nie uczci pamięci Niemena

Krzysztof Zaremba, poseł Platformy Obywatelskiej, zaproponował, aby polski parlament uczcił pamięć zmarłego 17 stycznia Czesława Niemena. Proponował, by kwestię tę rozstrzygnął Konwent Seniorów. Marszałek Marek Borowski nie przychylił się jednak do jego prośby twierdząc, że Sejm nie może czcić pamięci "każdego piosenkarza". "Sejm w hołdzie dla zmarłego musi być zjednoczony" - napisał Borowski w specjalnym oświadczeniu.

"Niemen nie jest jednym z kolejnych piosenkarzy. On był wybitnym i nietuzinkowym artystą i kompozytorem" - argumentował poseł Zaremba.

Reklama

"Tak jak dziś czcimy pamięć Karola Szymanowskiego, tak w przyszłości czczona będzie pamięć Niemena. Im szybciej współcześni dostrzegą ten talent, tym lepiej" - dodał Zaremba.

We wtorek, 20 stycznia, Borowski odmówił jednak spełnienia prośby posła.

"Co by było, jeśli czcilibyśmy pamięć każdego piosenkarza" - stwierdził marszałek.

Wówczas poseł Zaremba postanowił skierować sprawę do Konwentu Seniorów. Kilka godzin później przyznał jednak, że nie będzie już zabiegał, by polski parlament uczcił pamięć Czesława Niemena.

"Nie chcę być posądzany o wykorzystywanie i nadużywanie imienia zmarłego, dlatego rezygnuję. Decyzję marszałka pozostawiam osądowi opinii publicznej" - powiedział poseł.

W odpowiedzi marszałek Marek Borowski w specjalnym oświadczeniu napisał: "Sejm w hołdzie dla zmarłego musi być zjednoczony".

"Jestem wielkim zwolennikiem twórczości Niemena. Towarzyszył mi przez dziesiątki lat. W Sejmie jednak obowiązują pewne zasady. Dlatego wszystkie propozycje uczczenia minutą ciszy muszą być wcześniej zgłaszane na posiedzeniu konwentu seniorów celem sprawdzenia, czy nie ma sprzeciwu (a konwent odbył się pół godziny wcześniej i gdyby wniosek się pojawił, to przynajmniej ja bym go poparł)".

Marszałek napisał, że nie może "dopuścić do tego, aby każdy poseł, nie uprzedzając o tym innych, próbował wejść na trybunę sejmową i wywierając moralny nacisk (bo w obliczu śmierci tak to właśnie wygląda) wymuszał na Sejmie oddanie hołdu".

"Postępowanie pana posła Zaremby, a zwłaszcza publiczne przedstawienie tej sprawy w fałszywym kontekście, wyrządza krzywdę pamięci Czesława Niemena i bliskim Mu osobom. Szlachetną intencję zamienił, niestety, w zwykłą hucpę polityczną" - głosi oświadczenie.

"A sam Czesław Niemen byłby pewnie szczęśliwy, gdybyśmy wszyscy oddali Mu hołd, będąc "ludźmi dobrej woli" - tak, jak śpiewał On sam w Dziwny jest ten świat" - zakończył marszałek.

Tymczasem jak podał "Super Express", w najbliższy piątek, 23 stycznia, Czesław Niemen zostanie skremowany w Poznaniu, a prochy zostaną rozrzucone.

Gdzie? Tego nie wiadomo. Ceremonia ma być bardzo skromna i nieoficjalna. Małgorzata Niemen, żona artysty, oraz jego córki Eleonora i Natalia zapewniają, iż taka była wola Czesława Niemena.

Według informacji, część rodziny muzyka, w tym jego stryjeczny brat, stara się namówić Małgorzatę Niemen do zmiany decyzji.

"To nieludzkie. Czesiek należał przecież do milionów" - powiedział "Super Expressowi" R.J. Wydrzycki, stryjeczny brat artysty. "Jeśli Małgosia nie zmieni zdania, pożegnamy Czesia na własnej uroczystości".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje