Reklama

Reklama

Rozpisują się o ślubie Simona Cowella. Uciął spekulacje

O ślubie Simona Cowella i Lauren Silverman plotkuje się od dłuższego czasu. Słynny brytyjski łowca talentów oświadczył się swojej ukochanej tuż przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia. Teraz juror "Mam talent" ucina spekulacje i mówi, że ich wesele odbędzie się tylko wtedy, gdy będzie spotaniczne.

O ślubie Simona Cowella i Lauren Silverman plotkuje się od dłuższego czasu. Słynny brytyjski łowca talentów oświadczył się swojej ukochanej tuż przed zeszłorocznymi świętami Bożego Narodzenia. Teraz juror "Mam talent" ucina spekulacje i mówi, że ich wesele odbędzie się tylko wtedy, gdy będzie spotaniczne.
Simon Cowell i Lauren Silverman od lat stanowią udaną parę /Justin Palmer / Stringer /Getty Images

Od momentu zaręczyn pary, kolorowe magazyny usiłują pozyskać jakiekolwiek informacje na temat nadchodzącej ceremonii. Gwiazdor telewizji Simon Cowell ujawnił tymczasem, że nie ułatwi im tego zadania - wraz z narzeczoną na ślubnym kobiercu staną pod wpływem impulsu. "Lubię robić wszystko spontanicznie" - zdradził juror popularnych programów typu talent show.

Simon Cowell, zdeklarowany jak dotąd przeciwnik instytucji małżeństwa, w zeszłym roku diametralnie zmienił swoje podejście do kwestii formalizowania związków. 24 grudnia podczas pobytu na Barbadosie 63-letni łowca talentów oświadczył się młodszej o niespełna dwie dekady Lauren Silverman

Reklama

W jednym z wywiadów brytyjski gwiazdor telewizji ujawnił, że to właśnie dzięki ukochanej postanowił porzucić kawalerski stan. Jak podkreślił, decyzję o ślubie para podjęła przede wszystkim dla dobra ich 8-letniego synka Erica.

W programie na żywo zwyzywał Wojewódzkiego. Nagranie przeszło do historii

Simon Cowell nie planuje ślubu. Lubi spontaniczność

"Będzie coraz częściej pytany o swoich rodziców, więc uznałem, że tak będzie dla niego lepiej. Poza tym nie wyobrażam sobie, abym mógł spotykać się z kimś innym, chodzić na randki. Pandemia sprawiła, że Lauren i ja jeszcze bardziej się do siebie zbliżyliśmy, uświadomiliśmy sobie, że to jest to. Nie jestem typem romantyka, to oczywiste. Nie klękąłem na jedno kolano. Czy się denerwowałem? Wcale! Nie brałem pod uwagę tego, że może się nie zgodzić" - powiedział juror programów "American Idol" i "X Factor".

Na reakcję prasy nie trzeba było długo czekać. Po tym, jak Cowell ujawnił, że niedługo stanie na ślubnym kobiercu, media rozpoczęły gorączkowe poszukiwania informacji dotyczących planowanej ceremonii. W maju jeden z tabloidów pospieszył donieść, że uroczystość zaślubin łowcy talentów i jego narzeczonej odbędzie się w ciągu kilku najbliższych tygodni. Tak przynajmniej twierdziła wówczas "osoba z bliskiego otoczenia" gwiazdora. Wkrótce potem zapadła cisza. Przerwać ją postanowił właśnie sam zainteresowany.

Cowell zdradził w rozmowie z "The Sun", że wbrew wcześniejszych doniesieniom jego ślub z Silverman jeszcze się nie odbył. Co więcej, zdradził on, że w przeciwieństwie do wielu sławnych znajomych nie ma zamiaru organizować hucznego wesela z udziałem kilkuset osób. Para weźmie ślub pod wpływem impulsu. "Lubię robić wszystko spontanicznie. Zrobienie tego w ten sposób sprawi, że to będzie dla nas dużo większa frajda. Nie sądzę, żebyśmy zdecydowali się na ślub w Las Vegas. Cokolwiek postanowimy, z pewnością będzie zabawnie" - wyjawił juror.

Czytaj też:

Kompromitacja TVP? Internauci wyśmiewają dziennikarza

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Simon Cowell | wesele | Mam Talent

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy