Reklama

Reklama

Roksana Węgiel zatrzymana przed koncertem Polsatu. Policja ujawnia szczegóły

Roksana Węgiel miała być jedną z gwiazd koncertu Polsatu w Lubartowie (2 czerwca). Wokalistka jednak na niego nie dotarła i według jej relacji stało się to z powodu policyjnej kontroli. Oficjalny komentarz do sprawy pojawił się na Twitterze małopolskiej policji.

Roksana Węgiel została zatrzymana przez policję

Michał Szpak, Sławomir, Cleo, Ewelina Lisowska, Feel i 4Dreamers (posłuchaj przeboju "Słowa Na Pół"!) to gwiazdy, które pojawiły się 2 czerwca na specjalnym koncercie w Lubartowie z okazji Dnia Dziecka. Transmisję wydarzenia przeprowadził Polsat.

Impreza reklamowana był również występem Roksany Węgiel (posłuchaj przeboju "Lay Low"!). Zwyciężczyni Eurowizji Junior nie pojawiła się jednak na koncercie, co szybko wychwycili widzowie.

Reklama

"A gdzie Roksa Węgiel?", "Wszystko fajnie, ale dzieci czekały na Roksanę i się nie doczekały, co za wtopa Polsatu", "gdzie Roksana" - komentowali rozczarowani widzowie.

Roksana Węgiel na Instastories tłumaczyła, że to wina policji, która zatrzymała konwój transportujący ją na lotnisko. Nieco wcześniej wokalistka występowała w Chrzanowie.

"Nieprzyjemna sytuacja, policja zatrzymała konwój, spisali nasze dane, 30 minut czekania, pan policjant wykazał się totalnym brakiem wyrozumiałości. Robiliśmy wszystko co w naszej mocy, przepraszam was kochani" - mówi wokalistka, która dojechała do Lubartowa już po koncercie i spotkała się tam z fanami.

Sprawę wspomnianej kontroli drogowej na Twitterze skomentowała małopolska policja:

"Tak to jest, jak się jedzie z sygnałami uprzywilejowania cywilnym BMW. Kontrola była stosunkowo szybka i Roksana Węgiel mogła jechać dalej. Sprzęt zarekwirowano a kierowcę czeka sprawa w sądzie" - czytamy.

"Po pierwsze - kierowca był w posiadaniu niedozwolonych sygnałów dźwiękowych, takich, które mogą mieć tylko samochody uprzywilejowane. Zatrąbił na auto, które nie było nieoznakowanym pojazdem policji, ale prywatnym samochodem. Poruszał się nim policjant po służbie. I zareagował. Kierowcę i pasażerów wylegitymowano" - wyjaśniał gazecie "Przełom" rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń

"Rozumiem, że koncert z okazji Dnia Dziecka to szczytny cel. Jednak nie uprawnia do lekceważenia przepisów. A gdyby komuś coś się stało? W ten sposób każdy może się tłumaczyć, że mu się spieszy z jakiegoś powodu i policja powinna przymykać oko na łamanie przepisów. A posiadanie takich sygnałów to naprawdę nie jest błahe wykroczenie" - tłumaczył.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Roksana Węgiel | Policja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama