Reklama

Reklama

Roger Waters prosi ukraińską pierwszą damę, by pomogła "przekonać naszych przywódców do powstrzymania rzezi"

Roger Waters wystosował list otwarty do pierwszej damy Ukrainy, Oleny Zełeńskiej, w którym sugeruje, by ta przekonała swojego męża do pracy na rzecz zawieszenia broni z Rosją i "powstrzymania rzezi".

Roger Waters wystosował list otwarty do pierwszej damy Ukrainy, Oleny Zełeńskiej, w którym sugeruje, by ta przekonała swojego męża do pracy na rzecz zawieszenia broni z Rosją i "powstrzymania rzezi".
Roger Waters był liderem grupy Pink Floyd /Stephane Cardinale - Corbis/Corbis /Getty Images

List byłego członka Pink Floyd jest odpowiedzią na wywiad Zełeńskiej w programie "BBC Sunday with Laura Kuenssberg", który został wyemitowany w niedzielę (4 września).

Zełeńska została w nim zapytana o to, jakie ma przesłanie dla Brytyjczyków w związku z podwyżką rachunków za energię, która nastąpiła częściowo z powodu obecnej wojny między Ukrainą a Rosją.

"Ludzie muszą zrozumieć, że rosnące koszty energii nie są spowodowane wsparciem Zachodu dla Ukrainy. Ceny idą w górę również na Ukrainie. Ale dodatkowo giną nasi ludzie. Więc kiedy wy zaczynacie liczyć grosze na swoim koncie bankowym lub w kieszeni, my robimy to samo i liczymy nasze ofiary" - powiedziała.

Reklama

Pierwsza dama dodała, że "jeśli wsparcie będzie silne, to ten okres będzie krótszy", z czym Waters się nie zgodził. Muzyk opublikował długi post na Facebooku, w którym zwrócił się do Zełeńskiej.

Roger Waters prosi ukraińską pierwszą damę, by pomogła "przekonać naszych przywódców do powstrzymania rzezi"

Rozpoczął od stwierdzenia, że jego "serce krwawi na myśl o wszystkich ukraińskich i rosyjskich rodzinach, dotkniętych przez straszną wojnę w Ukrainie". Waters następnie opowiedział się przeciwko dostarczaniu przez Zachód uzbrojenia dla Ukrainy, sugerując, że lepiej byłoby "poszukać innej drogi".

Napisał: "Jeśli przez 'wsparcie dla Ukrainy' rozumiecie Zachód kontynuujący dostarczanie broni dla wojsk rządu w Kijowie, obawiam się, że możecie się tragicznie pomylić".

"Ludzie tacy jak ty i ja, którzy rzeczywiście chcą pokoju na Ukrainie, nie chcą, aby trzeba było walczyć do ostatniego ukraińskiego życia, czy jeśli dojdzie do najgorszego, nawet do ostatniego ludzkiego życia" - dodaje Waters.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL