Reklama

Reklama

Roger Waters (Pink Floyd) w Polsce. Krakowski radny chce zablokować koncert

Podczas przyszłorocznej trasy "This Is Not A Drill" do Polski na 2 koncerty ma przyjechać Roger Waters. Wielu internautów chce bojkotować koncert z powodu wygłaszanych przez muzyka Pink Floyd poglądów na temat wojny w Ukrainie. Krakowski radny Łukasz Wantuch ma nadzieję na zablokowanie tego wydarzenia.

Podczas przyszłorocznej trasy "This Is Not A Drill" do Polski na 2 koncerty ma przyjechać Roger Waters. Wielu internautów chce bojkotować koncert z powodu wygłaszanych przez muzyka Pink Floyd poglądów na temat wojny w Ukrainie. Krakowski radny Łukasz Wantuch ma nadzieję na zablokowanie tego wydarzenia.
Roger Waters ma wystąpić w Polsce w 2023 roku /Theo Wargo /Getty Images

Roger Waters był jednym z założycieli legendarnego zespołu Pink Floyd. W 1985 roku opuścił skład i rozpoczął karierę solową. Z każdym rokiem coraz bardziej oddala się od dawnych kolegów - nie tylko pod względem muzycznym i osobistym, ale też ideologicznym.

Niedawno rozpoczął kolejną trasę koncertową, "This is Not A Drill", z którą w 2023 roku przyjedzie do Europy. Właśnie ogłoszono 2 koncerty muzyka w Polsce. Waters wystąpi w krakowskiej Tauron Arenie 21 i 22 kwietnia. Sprzedaż biletów rozpocznie się w piątek, 16 września, od godz. 10.00.

Reklama

Polacy o koncercie Rogera Watersa: "Niech gra u swojego kolegi Putina"

Zaangażowanie Rogera Watersa w sprawy społeczno-polityczne jest znane od lat. Muzyk wypowiadał się ostatnio często w sprawie wojny w Ukrainie, m.in. w opublikowanym kilka dni temu liście do pierwszej damy Ukrainy, Oleny Zełeńskiej.

"Jeśli przez 'wsparcie dla Ukrainy' rozumiecie Zachód kontynuujący dostarczanie broni dla wojsk rządu w Kijowie, obawiam się, że możecie się tragicznie pomylić" - pisał Waters. Dodał też, że Stany Zjednoczone "zadeklarowały zainteresowanie tym, aby wojna trwała jak najdłużej".

Szerokim echem odbiły się także słowa muzyka o tym, że Rosjanie walczyli o naszą wolność. "23 mln Rosjan zginęło chroniąc ciebie i mnie przed nazistami podczas II wojny światowej" - stwierdził Waters. 

Pod postami reklamującymi koncert Watersa w Polsce pojawiło się wiele nieprzychylnych komentarzy.

"Niech gra u swojego kolegi Putina", "Gilmour mógłby zagrać wreszcie w Krakowie zamiast tego kacapa", "Lepiej pieniądze na bilet zainwestować w amunicję dla Ukrainy" - pisali polscy fani.

Roger Waters występi w Polsce. Radny Łukasz Wantuch chce zablokować wydarzenie

Krakowski radny Łukasz Wantuch chciałby zablokowania wydarzenia.

"Roger Waters, jawny poplecznik Putina, chce zagrać w Tauron Arenie w Krakowie. W środę mamy sesję Rady Miasta Krakowa i będę rozmawiał z prezydentem i radnymi, aby to zablokować. Takie wydarzenie to byłby wstyd dla naszego miasta. Niech zaśpiewa w Moskwie" - napisał na Facebooku.

Co więcej, Wantuch chce uderzyć także bezpośrednio do prezesa Tauron Polska Energia S.A. - sponsora tytularnego hali.

"W tym momencie jesteśmy całą grupą w połowie drogi między Lwowem a Kijowem. Po powrocie do Krakowa składam interpelację, której kopię wyślę do prezesa Tauronu. Myślę, że nie chciałby, aby marka jego firmy była łączona z osobą, która uważa, że to Ukraińcy ponoszą winę za wybuch wojny a najlepszym rozwiązaniem byłaby natychmiastowa kapitulacja Ukrainy i zwycięstwo Putina" - pisze radny.

"Promotor koncertów w PL powinien się wycofać z tej trasy koncertowej. Pieniądze to nie wszystko!", "Waters brzydko się starzeje. Stał się tym, kim nie chciał być: starszym panem (nauczycielem) zmuszającym innych do przyjęcia własnych poglądów", "Uwielbiam muzykę Pink Floyd, ale... chyba faktycznie występ Rogera Watersa w Krakowie (biorąc pod uwagę jego obecne poglądy) to nie jest dobry pomysł" - czytamy w komentarzach pod postem Wantucha.

Warto dodać, że Nick Mason i David Gilmour, czyli pozostali żyjący muzycy Pink Floyd wydali natomiast piosenkę "Hey Hey Rise Up!" z udziałem wokalisty zespołu Boombox, Andrija Chływniuka. Ukraiński piosenkarz wykonał utwór "Czerwona kalina" przy akompaniamencie legend progresywnego rocka, a pieniądze, które udało się zgromadzić dzięki utworowi przekazali na pomoc Ukrainie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL