Reklama

Reklama

Rob Halford z Judas Priest zachwycony coming outem Piasecznego

Wokalista Judas Priest – Rob Halford – w wywiadzie dla miesięcznika "Teraz Rock" publicznie pochwalił Andrzeja Piasecznego za coming out. "Potrzebujemy takich chwil" - stwierdził.

Rob Halford skomentował coming out Andrzeja Piasecznego

Pogłoski i nieodpowiedzenia na temat orientacji seksualnej Andrzeja Piasecznego są obecne w opinii publicznej od dobrych kilkunastu lat. Wokalista do tej pory jednak szanował swoje życie prywatne i nie miał zamiaru ujawniać szczegółów swojego życia mediom.

7 maja do sprzedaży trafił nowy album Piasecznego "50/50", wydany z okazji 50. urodzin wokalisty. Piosenki stworzyli dla gwiazdora m.in.: Kayah, Mrozu, Adam Sztaba, Jarecki, Kuba Badach, Paulina Przybysz, Michał Fox Król, Majka Jeżowska, Tomasz Organek.

Wraz z Majką Jeżowską Piaseczny napisał utwór "Miłość", w którym padają słowa: "Nie możesz zasnąć i przestać śnić / a życie chciałbyś dzielić tylko z nim" (sprawdź pełny tekst!).

Reklama

W rozmowie z Radiem Zet piosenkarz potwierdził, że utwór opowiada o jego życiu. "Piosenka 'Miłość' jest odważnym utworem. Chociaż co to za odwaga. Na świecie to są normalne rzeczy, w Polsce jeszcze nie do końca. W tej piosence mówię o tym, że każdy rodzaj miłości jest bardzo ważny i dobry. Nie wolno nikogo wykluczać. Najważniejsza jest miłość, a nie to, kto kogo i dlaczego kocha. Niech wszyscy się kochają, jeśli tylko chcą" - mówił.

"Piszę o jakichś swoich sprawach. To jest bardzo proste. Bardzo długi czas myślałem o tym, że wystarczy być dobrym człowiekiem po to, żeby wzbudzić w innych ludziach sympatię. Żeby dawać przykład tolerancji i akceptacji do człowieka. Nie do geja, tylko do człowieka. Nasza rzeczywistość społeczno-polityczna zmusza do tego, aby się określać, jeśli masz inne preferencje. Tak, to jest piosenka o mnie. Mówię o tym z uśmiechem" - dodał.

Coming out Piaseczny wywołał poruszenie w opinii publicznej. Odwagi gwiazdorowi gratulowali jego fani oraz znajomi z polskiego show-biznesu. Teraz wokalistę pochwalił lider metalowego Judas Priest - Rob Halford. Legendarny twórca na ten temat wypowiedział się podczas rozmowy z Marcinem Bąkiewiczem dla "Teraz Rocka".

"Właśnie się dowiedziałem, dziś czy wczoraj, że popularny polski piosenkarz Andrzej Piaseczny dokonał coming outu z powodu tego wszystkiego, co dzieje się w Polsce. Potrzebujemy takich chwil. Należę do tej części ludzkości, która cały czas musi stawiać czoło nietolerancji. (...) Nie można przestać mówić o uprzedzeniach i nie można przestać mówić o niesprawiedliwości" - mówił.

Sam Rob Halford, którego nazywa się Metalowym Bogiem, jest zadeklarowanym gejem. Muzyk coming outu dokonał jeszcze w latach 90. podczas jednego z wywiadów dla MTV.

"Gdy przyznałem się, że jestem gejem - nigdy nie zastanawiałem się nad konsekwencjami, oczywiście zainteresowały się tym media, to była wielka sprawa. Konsekwencją było to, że potem otrzymałem te piękne wiadomości od fanów z całego świata odnośnie mojej odwagi, by zrobić krok do przodu i śmiało powiedzieć o swojej seksualności z wielką dumą - to właśnie pomogło im w życiu. Zdałem sobie sprawę, że jako gej w społeczności metalowej miałem możliwość umacniać taką właśnie postawę" - mówił w rozmowie z Noisey.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rob Halford | Judas Priest | Andrzej Piaseczny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje