"Dzisiaj było ciężko, ale wyjdę z tego i dziękuję wam wszystkim za wsparcie! Kocham was!" - napisała Rita Ora pod zdjęciem.
Komentarz o ciężkim dniu odnosił się prawdopodobnie do procesu Charafa Elmouddena, którego uznano winnym wyniesienia dóbr z domu wokalistki w Londynie. Wydarzenie miało miejsce w listopadzie 2015 r., a straty wyceniono na 269 tys. dolarów.
Zobacz również:
26-latek został oskarżony o kradzież markowych ubrań, dodatków, telefonów i komputerów. W tym czasie Rita i jej siostra Elena spały w domu piosenkarki. Elena obudziła się w nocy i zobaczyła Elmouddena w jednej z sypialni. Zaczęła krzyczeć, czym wypłoszyła mężczyznę. Po tym wydarzeniu kobiety wezwały policję. Nagranie telefonicznego wezwania służby ratunkowej przez piosenkarkę zostało przedstawione w sądzie.
Włamywacza udało się zidentyfikować dzięki nagraniom z monitoringu. Jego partner nie został złapany.
Choć Elmoudden zaprzeczył zarzutom, sąd Harrow Crown w Londynie uznał go winnym. Rita nie była obecna w sądzie.









