Reklama

Rita Ora przeprosiła za złamanie zasad lockdownu. "Czuję się zażenowana"

10 tys. funtów kary zapłaciła Rita Ora, która swoje 30. urodziny urządziła dla grupy ok. 30 przyjaciół w jednej z restauracji w Londynie. Teraz wokalistka wystosowała przeprosiny za złamanie zasad lockdownu obowiązujących w Wielkiej Brytanii.

Rita Ora przeprasza za zorganizowanie imprezy urodzinowej podczas lockdownu

Na całym świecie zdiagnozowano ponad 63 mln przypadków zakażenia koronawirusem (ponad 1,4 mln osób zmarło).

Reklama

W Europie najwięcej ofiar jest w Wielkiej Brytanii - ponad 58,5 tys. osób (w sumie ponad 1,63 mln zakażonych).

W związku z tym w dniach 5 listopada - 2 grudnia obowiązują nowe restrykcje. Wśród zasad lockdownu znalazły się m.in. zamknięcie restauracji, pubów i barów, a także zakaz spotkań wewnątrz budynków osób z różnych gospodarstw domowych.

Tymczasem wokalistka Rita Ora (zobacz!) urządziła swoje 30. urodziny w restauracji Casa Cruz w dzielnicy Notting Hill. Na przyjęciu pojawiło się ok. 30 gości, w tym siostry Cara i Poppy Delevingne, popularne modelki, aktorki i wokalistki.

W mediach pojawiły się zdjęcia z policyjnej interwencji przed restauracją. Źródło "Daily Mail" twierdzi, że Rita Ora zapłaciła grzywnę 10 tys. funtów, która została wymierzona restauracji Casa Cruz za złamanie zakazów.

Po burzy w mediach 30-letnia gwiazda wystosowała oficjalne przeprosiny.

"Jest mi bardzo przykro za złamanie zasad i rozumiem, że naraziłam ludzi na niebezpieczeństwo. To był poważny i niewybaczalny błąd. Biorąc pod uwagę ograniczenia, zdaję sobie sprawę, jak nieodpowiedzialne były te działania i biorę na siebie pełną odpowiedzialność" - ogłosiła Ora na Instagramie.

Wokalistka dodała, że czuje się "osobiście zażenowana", bo z pierwszej ręki wie, jak ludzie ciężko pracują, walcząc z pandemią. Jej matka jest psychiatrą, która właśnie wróciła do pracy na pierwszej linii.

"Choć to nie pomoże, chciałaby szczerze przeprosić" - podsumowała Rita Ora.

Na słowa wokalistki zareagował popularny dziennikarz Piers Morgan (były juror brytyjskiej i amerykańskiej wersji "Mam talent"), który w telewizji ITV ostro skrytykował gwiazdę.

"Za co jest jej przykro? Wiedziała, co robi, mamy narodowy lockdown - to nie jest tajemnica! Nie jest ci przykro, jest ci przykro, że zostałaś złapana!" - pieklił się na antenie.

"Jej mama pracuje w służbie zdrowia! Co ona sobie o tym musiała pomyśleć? To było tak samolubne zachowanie" - dodał.

Od pewnego czasu pojawiają się informacje, że Rita Ora zamierza intensywnie zabrać się za prace nad trzecim albumem studyjnym. Poprzednia płyta wokalistki - "Phoenix" - ukazała się w 2018 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Rita Ora

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje