Reklama

Reni Jusis marzy o ogrodzie

"Chciałabym być ogrodnikiem" - twierdzi Reni Jusis. Na razie jednak pochodząca z Mielna wokalistka nie ma zamiaru porzucać muzycznej kariery. Właśnie ukazała się czwarta w jej dyskografii płyta, zatytułowana "Trans misja".

"Mój ojciec jest z wykształcenia leśnikiem, mój wujek miał okazję doglądać wielki ogród w Wiedniu i tak sobie myślę, że to jest to, co by mnie najbardziej w życiu relaksowało, ale ponieważ nie umiem żyć bez muzyki, pewnie nigdy do tego nie dojdzie" - mówi Reni.

Reklama

"Ogólnie chcę robić muzykę, choć marzę, aby na starość mieć własny ogród, albo jeszcze lepiej oranżerię."

Wokalistka przyznaje się też do fascynacji kinem.

"W minionym tygodniu byłam w kinie trzy razy. Staram się nadrabiać zaległości, bo nie ukrywam, że trochę zdziczałam w studio. Rzadko chodziłam do fryzjera, rzadko pokazywałam się znajomym."

"Nie ma to jak dobry film science-fiction, bo przenieść się w inną rzeczywistość to jest chyba to, co najbardziej lubię. Myślę, że podświadomie staram się cały czas uciekać od rzeczywistego świata".

W ten weekend Reni Jusis jest gościem programu "Dragony" Radia RM FM.

Przeczytaj cały wywiad.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: wokalistka | Reni Jusis

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje