Reklama

Red Hot Chili Peppers nie zagrają w Izraelu

Amerykańska grupa Red Hot Chili Peppers nie wystąpi w najbliższym czasie w Izraelu. Zespół odwołał wizytę w tym kraju z powodu trwającego od miesięcy palestyńskiego powstania. W ostatnich dniach doszło tam do dwóch zamachów - palestyńscy terroryści atakowali w Jerozolimie i Hajfie, zginęło 15 osób.

Sytuacja na Bliskim Wschodzie okazała się zbyt gorąca dla amerykańskich muzyków. Występ zaplanowany był na 28 sierpnia i miał odbyć się niedaleko Tel Avivu. Sprzedano już około 20 tysięcy biletów, ale teraz fani dostaną pieniądze z

Reklama

powrotem. Przed podróżami do Izraela, na Zachodni Brzeg i do strefy Gazy Amerykanów, ostrzegł Departament Stanu USA.

Promotor koncertu Shuki Weiss zapewnia jednak, że jak tylko sytuacja na Bliskim Wschodzie uspokoi się, Red Hot Chili Peppers na pewno przyjadą.

Dowiedz się więcej na temat: Red Hot Chili Peppers | chili | Red Hot Chili Peppers

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje