Reklama

Reklama

Rafał Brzozowski o służbie w wojsku: "Chyba się do tego nie nadaję"

Rafał Brzozowski pojawił się niedawno na koncercie "#Murem za polskim mundurem" i zaśpiewał piosenkę Czerwonych Gitar "Biały Krzyż". Gwiazdor TVP wyznał, jaki jest jego stosunek do mundurowych.

Rafał Brzozowski pojawił się niedawno na koncercie "#Murem za polskim mundurem" i zaśpiewał piosenkę Czerwonych Gitar "Biały Krzyż". Gwiazdor TVP wyznał, jaki jest jego stosunek do mundurowych.
Wokalista uwielbia latanie i docenia pracę wojskowych /Gałązka /AKPA

Wokalista, który reprezentował Polskę na konkursie Eurowizji w 2021 roku, ze sceny podczas koncertu "#Murem za polskim mundurem" (sprawdź!) szczególnie pozdrawiał lotników. Nie jest tajemnicą, że Rafał Brzozowski od najmłodszych lat lubił i trenował sport, a w ciągu ostatnich lat... nauczył się latać i został pilotem. "W zeszłym roku udało mi się zdać egzamin i mam licencję pilota turystycznego, ale oprócz tego stwierdziłem, że fajnie by było nauczyć się techniki latania" - mówił w 2019 roku wokalista.

Reklama

Z okazji koncertu porozmawiał z Faktem. Wokalista wyznał, czy sam widziałby się w roli wojskowego. 

"Ponieważ ja teraz bardzo mocno się pasjonuję lotnictwem, to jak zakładam taki roboczy strój trochę podobny do munduru wojskowego pilotów, to czuję się zupełnie inaczej. Mundur to jest honor, pewien rodzaj szacunku... Mam duży szacunek i respekt do munduru. A latanie mnie odstresowuje. Daje wielkie poczucie wolności i wyłączenia się z tego świata. Nie ma tam telefonu, trzeba się skupić na tym, co się dzieje w powietrzu" - stwierdził muzyk.

Sprawdź tekst do utworu "The Ride" w serwisie Teksciory.pl

"W wojsku nie byłem. Tak się złożyło, że od razu poszedłem na studia i zostałem przeniesiony do rezerwy. Miałem tylko krótkie szkolenie. Chyba się do tego nie nadaję, by służyć" - wyznał wokalista. 

Koncert "#Murem za polskim mundurem" odbył się 5 grudnia 2021 roku. Kontrowersyjne widowisko podzieliło widzów, a podczas niego wystąpili m.in. Rafał Brzozowski, Edyta Górniak, Trubadurzy czy Loona i Lou Bega.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL