Reklama

Proces Jacksona: Szokujące dowody

Prokuratorzy oskarżający w procesie Michaela Jacksona zaprezentowali w piątek, 29 kwietnia, ławie przysięgłych, znalezione w posiadłości piosenkarza Neverland, albumy ze zdjęciami bawiących się nagich chłopców. Albumy te skonfiskowano podczas policyjnego przeszukania posiadłości w sierpniu 1993 r.

Policja przeszukała wówczas posiadłość w związku z wysuniętymi już wówczas wobec Jacksona zarzutami o seksualne molestowanie nieletnich. Wówczas jednak Jackson zdołał doprowadzić do wycofania oskarżenia, wypłacając poszkodowanym wielomilionowe odszkodowanie.

Reklama

Przysięgłym zaprezentowano m.in. okładkę jednego z albumów, zatytułowanego "The Boy: A Photographic Essay", zawierającego datowaną na 1983 rok dedykację: 'Michaelowi od fana, XXXOOO, 'Rhonda'".

Drugi album nosi tytuł ''Boys Will Be Boys" i zawiera zdjęcia chłopców skaczących do wody. Pod jednym ze zdjęć Jackson napisał: "Przyjrzyjcie się prawdziwemu duchowi szczęścia i zadowolenia na twarzach tych chłopców".

Sędzia Rodney S. Melville zezwolił prokuratorom na zaprezentowanie szokujących albumów, mimo zastrzeżeń obrony, która stała na stanowisku, że odnoszą się one do innej sprawy i zostały znalezione zbyt dawno temu.

Zdaniem adwokata Jacksona, Roberta Sangera, prokuratorzy chwytają się różnych sposobów czując, że przegrywają.

Jackson oskarżony jest obecnie o molestowanie seksualne w 2003 r. 13-letniego chłopca, którego poił alkoholem. Miał również planować przetrzymywanie w Neverland członków jego rodziny.

Wokaliście, w przypadku udowodnienia mu winy, grozi nawet do 20 lat więzienia.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: posiadłości | procesy | neverland | prokuratura | dowody | Michael Jackson

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje