Reklama

Powrót Living Colour

Amerykańska formacja Living Colour powróciła na scenę po pięciu latach przerwy w działalności. Kwartet zagrał w czwartek, 21 grudnia, koncert w słynnym nowojorskim klubie "CBGB's", w którym przed kilkunastoma laty rozpoczynał swoją przygodę z muzyką.

Wokalista Corey Glover, basista Doug Wimbish i perkusista William Calhoun występowali w słynnym klubie pod nazwą Headfake. Po zaprezentowaniu dwóch kompozycji Glover spojrzał na publiczność i zapytał: "Co sprowadza was tutaj tak licznie, w taki mroźny dzień?". Po chwili zaś odwrócił głowę w stronę kulis i powiedział: "Hej człowieku chodźże tutaj".

Reklama

Po tych słowach na scenie pojawił się gitarzysta Vernon Reid. Skład Living Colour był więc skompletowany. Przy ogłuszającym aplauzie publiczności, muzycy zaprezentowali 12 piosenek, w tym pierwszy wielki przebój "Cult Of Personality", "Memories Can't Wait" z repertuaru Talking Heads, a na bis zabrzmiał rockowy klasyk "Crosstown Traffic" - kompozycja Jimiego Hendrixa.

"Czuliśmy się jak przyjaciele, którzy dobrze się bawili. Cieszyło nas granie razem" - powiedział po koncercie Vernon Reid. Czy to oznacza trwały powrót na scenę? Tego, niestety, nie powiedział.

Living Colour powstali w Nowym Jorku w 1983 roku, jednak sukces odnieśli dopiero cztery lata później, kiedy zostali odkryci przez Micka Jaggera. Na koncie mają trzy albumy - "Vivid", "Time's Up" i "Stain".

Sonic Net

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Living Colour | powrót

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje