Reklama

Polski koncert The Residents

2 marca na scenie warszawskiego Teatru Roma zagra zespół The Residents. Grupa pojawi się w Polsce po raz drugi, tym razem w ramach europejskiej trasy koncertowej promującej najnowszą płytę zespołu, zatytułowaną "Demons Dance Alone".

Według oficjalnych informacji dotyczących powstania zespołu, w 1967 roku czterej chłopcy ze szkoły w Shrevport w Luizjanie wyruszyli w podróż do San Francisco, z zamiarem zaistnienia w tamtejszym świecie psychodelicznej muzyki. Przypadek sprawił, że ciężarówka, którą podróżowali, rozpadła się na kilka kilometrów przed celem ich podróży - w małym miasteczku San Mateo.

Reklama

Resztę finansów przyszli muzycy ulokowali w instrumentach zakupionych w tamtejszym sklepiku muzycznym i rozpoczęli działalność. Punktem wyjścia ich twórczości stała się fascynacja dźwiękiem "samym w sobie" w najróżniejszych postaciach. Po kilku latach pracy uznali, że ich twórczość nadaje się już do zaprezentowania światu. Wytwórnia Warner Bros nie znalazła jednak w debiucie przyszłych gwiazd nic interesującego - nagranie powróciło do wykonawców pod adresem zwrotnym "The residents of San Mateo" (czyli mieszkańcy San Mateo, już wtedy konsekwentna anonimowość była jednym z priorytetów ich działań). W ten sposób zespół zyskał nazwę - The Residents.

Dwa lata później ukazał się ich debiutancki album "Meet The Residents", w którym surowo brzmiąca muzyka wykorzystująca takie dźwięki jak szumy przemysłowe, rozstrojone instrumenty opatrzona została okładką, z której na słuchacza patrzą twarze Beatlesów ze słynnej płyty "Meet The Beatles", tyle tylko, że zaopatrzone w rogi, wąsy i kły. "Zacząłeś od The Beatles, skończysz na The Residents" - głosił okładkowy komentarz.

Surrealistyczna muzyka tworzona przez Residentsów łączy intelektualne koncepty z humorem z tradycji dadaistów. "The Third Reich'n Roll" z 1976 roku to płyta na której The Residents rozpoczęli grę z wykorzystaniem dorobku największych amerykańskich gwiazd. W swoich utworach przerabiali piosenki Presleya, braci Gershwinów, Hanka Williamsa.

Anonimowość - główny element wizerunku scenicznego grupy - przyczyniła się do powstania legendy zespołu. Czterej muzycy zespołu The Residents na scenie pojawiają się w przebraniach, z których najbardziej znane są wielkie gałki oczne przykryte cylindrami. To przesłanie do widza, który powinien skupić się wyłącznie na twórczości, a nie na życiu twórców.

Konsekwentne stosowanie przebrania sprawiło, że "gałki oczne" stały się lepiej znane niż muzyka zespołu. The Residents wkrótce zbuntowali się przeciwko temu, by ich kostiumy były jedynym tematem komentarzy prasowych. Przebrania zaczęły się zmieniać. Jedną z bardziej udanych kompozycji były fraki malowane na koszulach i rękawiczki Mickey Mouse, choć co jakiś czas zespół wraca do sprawdzonego przebrania.

Każdy koncert The Residents to multimedialny spektakl z elementami teatru absurdu. Pewnego rodzaju wizytówką zespołu, dzięki której są identyfikowani nawet przez tych, którzy nie słuchają ich muzyki, są kostiumy.

2 marca zespół po raz drugi wystąpi w Polsce.



INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: marca | Guardian | muzyka | koncert | The Residents

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje