Reklama

Reklama

Po sylwestrze TVP przyszedł czas na Opole. Poseł straszy, prezydent miasta odpowiada

2023 to rok okrągłej, sześćdziesiątej rocznicy pierwszego KFPP w Opolu. Już teraz wiadomo, że na czerwiec 2023 zapowiedziano kolejną edycję legendarnego konkursu. Po występie Black Eyed Peas na Sylwestrze, już pojawiają się komentarze, że Opole zamieni się "w otwartą manifestację tęczowych aktywistów" - jak pisze Janusz Kowalski.

2023 to rok okrągłej, sześćdziesiątej rocznicy pierwszego KFPP w Opolu. Już teraz wiadomo, że na czerwiec 2023 zapowiedziano kolejną edycję legendarnego konkursu. Po występie Black Eyed Peas na Sylwestrze, już pojawiają się komentarze, że Opole zamieni się "w otwartą manifestację tęczowych aktywistów" - jak pisze Janusz Kowalski.
Janusz Kowalski boi się tęczy na festiwalu w Opolu /JACEK DOMINSKI/REPORTER/ Kurnikowski/AKPA /East News

Jeden koncert spowodował bardzo dużo szumu. Black Eyed Peas wystąpili na koncercie TVP i założyli tęczowe opaski. Prawicowa część sceny politycznej kłóciła się ze sobą w mediach społecznościowych - jedni nakłaniali do przymknięcia oka na zdarzenie, inni wzywali do bojkotu. Do tych drugich należy m.in. Janusz Kowalski, który już obawia się organizacji przez TVP koncertu opolskiego.

Choć na razie nie wiadomo dokładnie, jak będzie wyglądał 60. KFPP w Opolu, to wiemy, że 1 stycznia ruszył nabór piosenek do konkursu "Premier". Listę artystów zakwalifikowanych powinniśmy poznać do 30 kwietnia 2023 roku.

Reklama

Poseł Solidarnej Polski komentował występ Black Eyed Peas na Twitterze i narzekał, że za 1 mln złotych zorganizowano "sylwestra wynaturzeń i promocji LGBT". Teraz nawołuje, że festiwal w Opolu może stać się w tym roku "otwartą manifestacją tęczowych aktywistów".

Black Eyed Peas komentuje występ w Polsce

Janusz Kowalski straszy "tęczowymi aktywistami" na festiwalu w Opolu. Prezydent miasta odpowiada

"TVP dała zgodę, aby Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w moim rodzinnym Opolu zamienił się w czerwcu 2023 r. w otwartą manifestację tęczowych aktywistów. Skutki społeczno-kulturowe wpuszczenia homopropagandy do TVP będą dramatyczne. To nie jest żadna 'ekspresja artystyczna'" - pisze w poście Janusz Kowalski.

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź - głos zabrał Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola. Polityk zapewnił, że na festiwalu rządzić będzie "muzyka i kultura". Zapowiedział, że zamknie przed Kowalskim bramy do amfiteatru.

"Janusz Kowalski straszy, że jubileuszowy 60. Festiwal Polskiej Piosenki zamieni się w 'otwartą manifestację tęczowych aktywistów'. Zgodzić się miała (wg. Janusza) na to TVP. Januszu, od 60 lat organizatorem Festiwalu jest miasto Opole! Zrobię absolutnie wszystko, żeby na naszym Festiwalu rządziła muzyka i kultura, a nie Janusz Kowalski" - kontruje prezydent miasta.

"Zamknę bramy naszego Amfiteatru przed Tobą. Tak jak niedawno przed prezesem Kurskim. Niech Żyje Wolność, Muzyka i piękna tradycja naszego KFPP. Ps. będę nawet bronił TVP przed Tobą. PPs. TVP bez tęczy była za komuny w PRL, bo była czarno-biała i słyszę, że znowu taka ma być" - dodaje na koniec wpisu.

Czytaj też:

Basia Trzetrzelewska powraca do Polski

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Janusz Kowalski | Festiwal w Opolu 2023

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama