Reklama

Po prostu Franz Ferdinand

Znany jest już tytuł drugiej niecierpliwie oczekiwanej płyty szkockiego kwartetu Franz Ferdinand. Następca wysoko ocenianego przez krytykę debiutu nie będzie nosił żadnej nazwy! Od pierwszej płyty będzie się różnił jedynie inną kolorystyką okładki.

Zamiast znanych z debiutanckiej "Franz Ferdinand" kolorów brązowego, pomarańczowego i kremowego, druga płyta Szkotów będzie miała okładkę czarno-czerwono-zieloną.

Reklama

"Naszym celem było to, by druga płyta nie miała tytułu. Jakiś czas temu zdecydowaliśmy, że nie będziemy nadawali naszym albumom tytułów. Wszystkie będą się nazywały Franz Ferdinand" - powiedział Alex Kapranos, wokalista zespołu.

"Płyty będą odróżniane przez kolory na okładce. Kontrast wywołany przez różne barwy będzie odpowiadał klimatowi muzyki. Eksperymentowaliśmy z różnymi zestawami kolorystycznymi, ale ten pasował najlepiej do nowych piosenek" - dodał muzyk.

Druga płyta zespołu została nagrana w prywatnym studiu Kapranosa. Ostateczny miks materiału został dokonany w nowojorskich Avatar Studios. Na "czarno-czerwono-zielonym" Franzie Ferdinandzie znajdzie się 16 utworów, a płyta ukaże się we wrześniu.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Franz Ferdinand | Po prostu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje