Reklama

Plany Rogera Watersa

Roger Waters, niegdyś członek legendarnej grupy Pink Floyd, zamierza wyruszyć wkrótce na trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Zarejestrowany podczas tych występów materiał ma trafić na płytę, której wydanie zapowiedziano na jesień.

Podczas koncertów fani będą mieli okazję usłyszeć największe przeboje Pink Floyd, a także utwory pochodzące z solowych płyt Watersa. Być może odważy się on zaprezentować fragment swej nowej rock opery "Ca Ira", nad którą pracuje już od dłuższego czasu. Podczas internetowego spotkania z fanami we wtorkowy wieczór, były członek Pink Floyd podał kilka szczegółów na temat swego projektu.

Reklama

Rock opera "Ce Ira" zostanie wydana w dwóch wersjach językowych - angielskiej i francuskiej. Jak na razie gotowe są partie orkiestry i chóru. W ciągu kilku najbliższych dni w Paryżu zostaną zarejestrowane na potrzeby wersji anglojęzycznej partie wokalne, śpiewane przez sopranistkę Ying Huang i tenora Paula Grovesa. Nie ma jeszcze ustalonej daty premiery, ponieważ wytwórnia chce, aby wraz płytą ukazała się kaseta z zarejestrowanym wykonaniem na żywo, z udziałem orkiestry symfonicznej i chóru.

Muzyk przyznał, iż ma także pomysły na nowy album studyjny, ale na jego skończenie może potrzebować jeszcze nawet rok. Ciągle towarzyszy mu ten sam zespół w składzie: Andy Fairweather-Low, Snowy White, Doyle Brahamhall II - wszyscy grają na gitarach, perkusista Graham Broad, klawiszowcy John Carin i Andy Wallis, a także wokalistki Katie Kissoon i P.P. Arnold. Album ma być formą filozoficznych pytań dotyczących wolności i odpowiedzialności. Waters uważa, że w pewien sposób płyta jest przedłużeniem myśli zawartych na "The Wall", z odwołaniem do komunikacyjnych możliwości, jakie niesie ze sobą Internet.

"Album 'The Wall' mówił o alienacji. Tylko my sami możemy sobie uzmysłowić, że jesteśmy jednostkami, ale na tej wielkiej łodzi, jaką jest świat, znajdujemy się wszyscy. Tak właśnie może stać się już wkrótce dzięki Internetowi. Dzięki niemu możemy poznać panujące na świecie poglądy polityczne, ekonomiczne i religijne, a z drugiej strony każdy z nas ma szansę zaprezentować samego siebie".

Waters przyznał, że nie zamierza wystawiać swojej własnej wersji 'The Wall", ponieważ jest to zbyt złożone przedstawienie. Został jednak zaproszony do zaprezentowania go 4 lipca - w Dzień Niepodległości USA - podczas słynnego wyścigu w Indianapolis. Miałby to być darmowy show, co pierwotnie bardzo mu się spodobało. "Później jednak zdałem sobie sprawę z tego, że kontrolę nad wszystkim przejęliby sponsorzy, a to mi już nie pasowało" - wyjaśnił Waters.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Pink Floyd | Pink | plany | Guerreiro Roger | Roger Waters

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje