Reklama

Reklama

Phil Collins się żegna

Brytyjski muzyk postanowił zakończyć karierę.

Phil Collins, który jeszcze niedawno występował z reaktywowaną formacją Genesis, ogłosił oficjalne zakończenie kariery.

W piątek, 25 kwietnia, artysta oznajmił, że nie nagra już żadnej płyty i nie wyruszy nigdy w trasę koncertową.

Collins zamierza zająć się pozamuzycznymi zainteresowaniami. Muzyk podkreślił jednak, że wciąż będzie komponował piosenki.

"Konikiem" 57-letniego artysty jest... kolekcjonowanie pamiątek z bitwy o Alamo, która rozegrała się w 1836 roku pomiędzy wojskiem Republiki Meksyku i nielicznymi siłami teksańskimi.

Reklama

"To nie jest nic nadzwyczajnego, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że wychowywałem się na książkach o przygodach Davy'ego Crocketta [amerykański żołnierz, polityk i pionier]" - Phil Collins żartobliwie skomentował hobby.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje