Reklama

Ozzy Osbourne odwołał koncerty

Ozzy Osbourne nie pojawi się w lutym przyszłego roku na koncercie w Polsce. Ma to związek z ciężkim wypadkiem, jakiemu artysta uległ w poniedziałek, 8 grudnia, na terenie swojej posiadłości w Anglii. Ozzy cały czas przebywa w szpitalu na oddziale intensywnej terapii i jest podłączony do respiratora.

Jak się okazuje, wokalista - szalejąc quadem na terenie swojej posiadłości w Buckinghamshire - uderzył w coś, upadł, a pojazd przewrócił się na niego. Skutkiem tego jest osiem złamanych żeber, złamany obojczyk i uszkodzony krąg szyjny.

Reklama

Jego stan lekarze w szpitalu Wexham Park określają jako stabilny.

"Jego stan się poprawia, jest stabilny i zadowalający, ale nie oczekujcie większych zmian w ciągu najbliższych 24 godzin" - powiedział dziennikarzom we wtorek, 10 grudnia, dr Dick Jack.

Ozzy'ego w szpitalu odwiedziła już żona Sharon, która przyleciała z Ameryki, oraz córka Kelly. Wokalista nie mógł jednak z nimi porozmawiać z powodu złego stanu zdrowia.

Rehabilitacja 55-letniego artysty potrwa na tyle długo, że nie dojdzie on do pełni sił przed 4 lutego, kiedy zaplanowany był koncert w Katowicach. Mówi się nawet o dwóch miesiącach potrzebnych na dojście Osbourne'a do pełni zdrowia. W tej sytuacji koncert został przełożony.

Jeszcze nie wiadomo kiedy koncert się odbędzie, ale organizator występu poinformował, że bilety na niego zachowują ważność.

Fanom nie pozostaje nic innego, jak życzyć Ozzy'emu szybkiego powrotu do zdrowia.

INTERIA.PL

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: odwołany | posiadłości | zdrowie | koncert | wokalista | koncerty | Ozzy Osbourne

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje